Niektóre przepisy z dzieciństwa mogą wydawać się dziwactwem. Do takich dziwności należą m.in. kotlety z mortadeli. Takie „kotlety” wydają się obiadem trochę kryzysowym. Mortadela przecież nie jest niczym wyjątkowym, a wręcz przeciwnie. Oczywiście nie mam na myśli takiej włoskiej mortadeli, a jedynie tą naszą, polską, którą pewnie prawie każdy kojarzy z dzieciństwa. Wątpliwe są wartości odżywcze takich kotletów, ale jedno jest pewne – ten obiad ma wartość sentymentalną. Dla mnie przynajmniej. Ja zawsze lubiłam te „kotleciki” i z przyjemnością przypomniałam sobie ten smak, ale mimo tego nie będę do niego wracać za często, bo jednak niektóre smaki powinny pozostać tylko we wspomnieniach.

Składniki:

• ½ kg mortadeli
• jajko
• bułka tarta
• sól, pieprz
• olej do smażenia

Przygotowanie:

1. Mortadelę pokroić w kotlety o grubości 1-2 cm.
2. Doprawić solą i pieprze.
3. Obtoczyć w jajku i bułce tartej.
4. Smażyć na rozgrzanym oleju z obu stron, aż się zarumienią.