Kuchnia filmowa

„Matylda” : Ciasto czekoladowe z musem z awokado

Myślę, że każdy choć raz słyszał o dziewczynce z niezwykłymi, telekinetycznymi zdolnościami – to właśnie Matylda. Do dzisiejszego wpisu zainspirował mnie ten śmieszny, familijny film, a właściwie jeden z jego bohaterów – wredna dyrektorka szkoły do której uczęszczała Matylda – Agata Trunchbull. W filmie jest kilka scen w których widać owocowe ciastka, czy czekoladki, ja jednak postanowiłam upiec ciasto czekoladowe, którym objadała się Pani Trunchbull.

Składniki:
3 szklanki mąki pszennej
6 łyżek kakao
1/2 łyżeczki soli
1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 i 1/2 szklanki cukru
1/4 szklanki oleju
1 szklanka wody
1 szklanka mleka
1 awokado

Polewa:
 1 tabliczka gorzkiej czekolady (100g)
1/4 szklanki śmietany kremówki (30% lub 36%)

Piekarnik nagrzewamy do 180C, tortownicę o średnicy 26-28cm natłuszczamy, spód wykładamy papierem do pieczenia.

W sporej misce umieszczamy wszystkie suche produkty, czyli mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną, sól i cukier. Mieszamy dokładnie.

W drugiej misce przygotowujemy mokre składniki. Awokado wydrążamy łyżeczką, miąsz przekładamy do miseczki. Następnie dolewamy mleko, wodę i olej. Całość miksujemy blenderem dokładnie, aby nie było grudek.

Mokre składniki powoli przelewamy do suchych miksując całość mikserem na niskich obrotach. Gdy wszystkie składniki dokładnie się połączą przelewamy całość do przygotowanej wcześniej tortownicy.

Wstawiamy naszą czekoladową bombę do piekarnika i czekamy ok 50-60min. Pieczemy do ‚suchego patyczka’.
Po upieczeniu wyciągamy ciasto z piekarnika i czekamy ok. 30min do lekkiego ostygnięcia. Po tym czasie możemy ściągnąć obręcz tortownicy.

W między czasie przygotowujemy polewę.
W małym garnuszku umieszczamy połamaną czekoladę, dolewamy do niej śmietankę kremówkę i mieszamy do rozpuszczenia i dokładnego połączenia. Gorzką czekoladę można zastąpić mleczną, lub białą, wedle uznania 🙂

Po całkowitym wystygnięciu ciasta polewamy je polewą. I oto przed nami powinno się znajdować cudowne, mocno czekoladowe, mięsiste ciasto. Po jednym kawałku miałam dosyć, ale chętnie się do niego wraca 🙂
Ciasto jest bez dodatku jajek i masła, co dodatkowo czyni to ciasto ciastem wegańskim.

Bon Appetit!

źródło1  źródło2

 

INSTAGRAM

  • Mylaam mylaam i wymylam  na blogu nowy tekst ohellip
  • 4365 Gwny cel na 2018 czasami po prostu zamkn mordhellip
  • 3365 Jej wasne sztormy byy zawsze najstraszniejsze I w gbihellip
  • 2365 Ubiegy rok przynosi zmiany jedna po drugiej nie dajchellip
  • 1365 There is a way to look at the pasthellip
  • No cze cze elo siema hello hi yo jo selfiehellip
  • jeszcze jak szczecin mio miojest elo cze tb throwback tbthellip
  • about last night protokultura party aboutlastnight psytrance hello instagood nighthellip
  • Gdybym bya raperem to zatytuowaabym mj album ycie to piernikhellip

You Might Also Like

  • Uwielbiam ten film! A ciasto nie mam pojęcia kiedy, ale MUSZĘ upiec! 😀

     
    • Ja tez bardzo lubię ten film, jak byłam mała to oglądałam go często 😉

       
  • Ekstra pomysł na danie : )
    Brzmi tak smakowicie, że nagnę akademikową zasadę „nie gotuj nic, co wymaga więcej czasu niż ugotowanie parówek”

     
  • Pani była straszna! Ale nie na tyle, żeby zniechęcić do czekolady 🙂
    P.S. Dobry pomysł na bloga kulinarnego. Ja się zastanawiam na pogotowaniem trochę przepisów z książek, tylko skąd wziąć zielone pomidory 🙂

     
  • Michał

    Zawsze jak słyszę o cieście czekoladowym, to mam przed oczami to cudo z „Matyldy”! 😀

     
  • Zawiera mleko i śmietanę, więc wegańskie nie jest.

     
  • Anonymous

    Caleum masz racje , nie jest weganskie ale jakby mleko zastapic roslinnym odpowiednikiem a kremowke mlekiem kokosowym z puszki -bardzo mocno schlodzonym to by bylo takie 😀

    Ja ten film uwielbiam 🙂 najlepszy a zaraz najokropniejszy jest moment gdy jeden chlopiec wcina „tone” tego cudownego czekoladowego ciasta 😀

     
  • Anonymous

    mam zamiar robić,ale…. przepis najpierw znalazłam w książce „kuchnia filmowa” i różni się on od tego zamieszczonego na stronie… nie wiem już, który powinnam wykorzystać?

     
  • Są to dwa różne przepisy, co z resztą widać po zdjęciach. Wybierz ten który Ci się bardziej podoba 🙂 Jeden i drugi jest ciekawy 🙂

     
    • Anonymous

      dzięki za odpowiedź! zabieram się więc za ten z książki 😉

       
  • Sandra

    Droga Paulino 🙂 upiekłam dzisiaj ciasto pani Trunchbull z Twojej książki lecz wyszlo mi dość niskie ( 3 – 4 cm ) czy można dodać do niego 2 zamiast 1 łyżeczki proszku do pieczenia? czy odbije się to później na smaku ciasta? zaznaczam że formę mam taką jak w przepisie, z góry dziękuję za odpowiedź 🙂