Sloppy Joe z filmu Czy to Ty czy to ja?

it takes two_sloppy joe

Kilkanaście lat temu, po raz pierwszy na ekranie gdańskiego kina „Bajka” (nieistniejącego już) zobaczyłam film „Czy to Ty, czy to ja”. Historia o dwóch, identycznie wyglądających dziewczynkach (w tej roli siostry Olsen, jeszcze wtedy nieanorektyczne) . Jednak każda z nich pochodzi z innego świata. Amanda mieszka w sierocińcu, a Alyssa z tatą milionerem. Przypadek sprawia, że dziewczynki wpadają na siebie i wspólnie postanawiają zamienić się rolami. Film jest bardzo przyjemny i lekki. Miła, komediowo-familijna historia, ale ja nie o tym chciałam tu…


Najbardziej w pamięci zapadł mi moment, w którym dzieci z sierocińca, które spędzają wakacje na obozie zasiadają do obiadu. A co na obiad? Pyszna, hamburgerowa bułka z ogromną ilością pomidorowo-mięsnego sosu. Nie bez powodu bułka ta ma nazwę „SLOPPY JOE” czyli Jasio flejtuch. Sos wylewa się bokami i nie sposób nie ubrudzić się jedząc tę bułkę. Jednak chyba o to chodzi jedząc jasia flejtucha, aby na chwile zapomnieć o wszystkim i jeść jak dziecko nie zwracając uwagi na bałagan, który powstaje dookoła 🙂

Nie przepadam za gotowymi bułkami do hamburgerów, dlatego w tym przepisie użyłam domowych, świeżo upieczonych bułeczek. 


Składniki na bułki:

  • 3/4 szklanki ciepłej wody
  • 1/3 szklanki mleka w proszku
  • 2 łyżki masła
  • 1,5 łyżki cukru
  • 3/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka drożdży instant
  • 1 jajko
  • 2 i 1/2 szklanki mąki
Przygotowanie:
 
Masło roztopić i ostudzić. W misce umieścić wodę, mleko, cukier i masło. Całość wymieszać. Dodać drożdże, zamieszać i odstawić na 10min. Dodać jajko, połowę mąki, sól i zagnieść ciasto. Resztę mąki dodawać bardzo powoli i ugniatać tak, aż ciasto będzie elastyczne. Jeśli nie ma potrzeby to nie dodawać więcej mąki. Ciasto przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce na godzinę.
Po tym czasie uformować z ciasta od 4-8 kulek (w zależności jaką wielkość chcemy uzyskać). Bułeczki ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, przykryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia na 45min.
Wyrośnięte bułki posmarować żółtkiem wymieszanym z mlekiem i ewentualnie posypać sezamem.
Piec w piekarniku nagrzanym do 200C przez ok 12-15min.
 
 

Składniki na sos:

  • 500g mielonego mięsa (u mnie indycze)
  • 1 puszka pomidorów
  • 100ml przecieru pomidorowego
  • 2 cebule
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oliwy, lub oleju
  • 1 łyżeczka pieprzu cayenne
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 1 łyżeczka soli morskiej
Przygotowanie:
Mięso włożyć do miski. Czosnek przecisnąć przez praskę, lub posiekać drobno, a następnie dodać do mięsa razem z przyprawami i przecierem pomidorowym.
(Uwaga: mięso najlepiej smakuje, gdy przez noc, lub przynajmniej przez kilka godzin „posiedzi” w przyprawach w lodówce)
Cebulę posiekać w drobną kostkę. Podsmażyć na patelni. Gdy cebula będzie już gotowa, dodać mięso i smażyć przez chwilę aż nie będzie surowe. Następnie dodać pomidory. Dusić jeszcze ok. 20-30min.
 
Tagi: , , , , , , , ,

Related Posts

by
Previous Post Next Post
  • świetny pomysł! 😀 pamiętam, że jako dzieciak uwielbiałam ten film, co potem, w okresie nastoletnim zaowocowało samą miłością do Olsenek..hah, ale co było, minęło. 🙂 jednakże moment z bułą gigant ( i późniejszym food fight) pamiętam doskonale, chętnie odtworzę taki smak w swej kuchni… 🙂

     
  • Też mam w głowie tę scenę 🙂 i apetyt na takiego flejsztuszka 😉

     
  • Super ten film ja go oglądałam już chyba z 5 razy bo dzieci nagrały i był czas że wiecznie katowały ten film hahah .Buły tez pyszne ,muszę zrobić bo u mnie uwielbiają
    Super że wróciłaś do tego bloga:)

     
  • Bardzo zabawne 🙂 Znam ten film, a nie zapamiętuje takich momentów – no chyba, że wcinają kwiatki 😛 Może kiedyś po prostu nie zwracałam na nie uwagi? Oglądasz coś drugi raz czy coś Ci się przypomina nagle?:P Już od dawna jestem pod wrażeniem. Ciekawa forma. Nie tylko jako stricte pisanie o jedzeniu w filmie, ale jak nie chce Ci się prowadzić dwóch blogów, bo możesz do tego „podstawowego” wplatać takie przepisy. 🙂 Tak sobie pomyślałam. Pozdrawiam!

     
    • Ja zwracam uwagę na to co jedzą, takie zboczenie 🙂 Dużo pamiętam, a i tak jak oglądam niektóre filmy po raz kolejny to wyłapuję jakieś jedzonko 😉 Odkąd wpadłam na pomysł założenia tego bloga to oczywiście jeszcze bardziej zwracam na to uwagę 🙂

       
  • Bisst

    Joe –> Joseph, czyli Józef. Czyli nazwa to nie Jasio tylko Józio 🙂
    Tak dla ścisłości 🙂

     
    • Dla mnie to Jaś, dla Ciebie może być Józek, albo nawet i Stefcio, jak wolisz 😉 A faktycznie jeśli chodzi o ścisłość to nie słyszałam jeszcze, żeby kiedykolwiek Sloppy Joe nazywany był Józkiem, czy Józiem.

       
  • Dziękuję Ci za ten przepis !!!! W czasach młodości zawsze marzyłam o umorusaniu się takim pysznym flejtuchem !!!!

     
  • Ten komentarz został usunięty przez autora.

     
  • Anonymous

    Incredible storу therе. What occurreԁ аfter?
    Gooԁ luck!

    Also visit my site payday loans no credit check

     
  • Hmm – a czy zamiast mleka w proszku może być mleko ? I i;e ? w stosunku do wody ?

     
  • Anonymous

    W dzieciństwie oglądając ten film MARZYŁAM, żeby tego spróbować! Myślałam, że w środku będzie fasola, może to przez skojarzenie z fasolą Jaś i polskim tłumaczeniem. Teraz „żałuje”, że jestem wegetarianką i nie dane mi będzie zaspokoić tego pragnienia z dzieciństwa.
    Pozdrawiam 🙂

     
0 shares