„DZIENNIK BRIDGET JONES” : NIEBIESKI KREM Z PORÓW

bridget

Obiecałam – jest! Niebieska zupa Bridget Jones, tym razem w formie kremu z chrupiącymi grzankami.

Pisałam już, że „Dziennik Bridget Jones” mogę oglądać ciągle i nigdy mi się nie znudzi? To prawda. Jest kilka  takich komedii romantycznych szczególnie angielskich, które uwielbiam ( „Love actually” w okresie Bożego Narodzenia to już moja coroczna tradycja 😉 ). O tym kiedy indziej, a dzisiaj zapraszam na krem z porów z pysznymi grzankami. Algorytm przygotowania tego kremu jest mniej więcej taki sam jak w zupie porowej:
ALE:
  • całość musimy zmiksować dokładnie blenderem
  • dodać kilka kropel niebieskiego barwnika 
  • upiec grzanki z czerstwego chleba.
 

Related Posts

by
Previous Post Next Post
  • Mój ulubiony film, który może leciec bez przerwy:)

     
  • Moja ulubiona filmowa potrawa 😀 Przyznam, że wygląda tak gustownie że trudno jej się oprzeć 😛

     
  • jeju, genialna! mój ulubiony film! ale zupka… pamiętam jak mnie zadziwiła, a okazuje się naprawdę łatwa!

     
  • Też uwielbiam ten film 🙂 A zupa czaderska 😉

     
  • Ola

    takie ufoludkowe 😀

     
  • Mam podobnie – „Dziennik Bridget Jones” zarówno książka, jak i film, nigdy mi się nie znudzą, a „Love Actually” w święta to już tradycja. Zupka świetnie wygląda. 🙂

     
  • Love Actually oglądam co rok w święta, Bridget Jones też przynajmniej raz w roku jest, oba należą do moich ulubionych filmów:)
    jak tylko zaopatrzę się w niebieski barwnik to robię tą zupę, koniecznie!

     
  • ale fajna, chętnie podałabym gościom i patrzyła jak zastanawiają się czy jest jadalna 🙂

     
  • super – wygląda jak deser a tu…zupa!!! świetnie dla dzieci 🙂

    http://sierotkamarysiawkuchni.blogspot.com/

     
  • Genialne:) lubię ten film baaardzo!

     
  • Super kolorek..jestem ciekawa co mój mąż zrobiłby na widok niebieskiej zupy..mhm..chyba musze sprawdzić..

     
  • czyli niebieski sznurek w prawdziwym życiu się nie sprawdzi ..?!
    to jest takie przykre
    🙂

    PS. gratuluję świetnego pomysłu na blog, będę zaglądać tu częściej!

     
  • A to dobre!

     
  • Anonymous
  • Ale czy Bridget nie próbowała tego robić ze szparagów, a nie z porów??

     
  • Ale czy Bridget nie próbowała robić tego kremu ze szparagów a nie z porów? Mogę się mylić, bo dawno już tego filmu nie widziałem.

     
  • Ale czy Bridget nie próbowała tego robić ze szparagów, a nie z porów??

     
  • Gdzie można dostać barwniki spożywcze?

     
  • Anonymous

    Zupa Bridget była zupą ze szparagów, nie z porów. Ta zupa nijak ma się do filmu.

     
    • Obejrzyj dokładnie film, a później komentuj 😉

       
  • Bridget wyszła zupa w kolorze blue przez sznurek:).

    Zapraszam do mnie, fanki Bridget: http://spinkiiszpilki.blogspot.com/2013/11/nowa-bridget.html

     
  • Pingback: Google()

  • Muszę wykonać, ciekawe czy moja córka by skosztowała. Nie mówiłabym nic o porze, a kolor by przyciągnął 😉

     
2 shares