Smażone zielone pomidory to film zrealizowany na podstawie powieści Flannie Flag.
Rozczulająca, pełna humoru, a jednocześnie dramatyczna opowieść o kobietach, życiu i trudnościach, które niesie za sobą los. Jednym słowem „ŻYCIOWA”.

„Tych, którzy jeszcze nie byli [w Whistle Stop Cafe] Idgie informuje, że śniadanie podaje się od 5.30 do 7.00 i można na nie dostać jajka, kaszę, biszkopty, bekon, kiełbaski, szynkę z sosem i kawę – wszystko za 25 centów. Na lunch i kolację można zamówić: smażonego kurczaka z kluskami lub porcję pieczeni, trzy rodzaje warzyw do wyboru, biszkopty lub chleb z mąki kukurydzianej, coś do picia i deser – za 35 centów. Idgie mówi, że z warzyw mają: kukurydzę ze śmietanką, smażone zielone pomidory, smażony piżmian, kapustę lub rzepę, groszek, kandyzowane słodkie ziemniaki lub fasolkę szparagową”.

W książce jest kilka przepisów na dania serwowane w Whistle Stop Cafe, ja do przyrządzenia wybrałam zielone pomidory jako, że nigdy nie próbowałam ich w takiej formie, a poza tym najbardziej nawiązują do filmu.




SMAŻONE ZIELONE POMIDORY

SKŁADNIKI:

  • Kilka zielonych pomidorów
  • Bułka tarta do obtoczenia
  • 1 rozmącone jajko
  • 50g sera cheddar
  • sól, pieprz
  • olej do smażenia

PRZYGOTOWANIE:

Pomidory pokroić w grube plastry, doprawić solą i pieprzem. Następnie obtoczyć w jajku i bułce. Smażyć powoli z dwóch stron, tak aby zrobiły się miękkie. Posypać startym serem. Podawać z ulubionym sosem.


 
  • Czytałam książkę, a tytułowe smażone zielone pomidory, też mnie zaintrygowały.

     
  • Smakowicie się prezentują. Ostatnio widziałam zielone pomidory na straganie, żałuję, że nie kupiłam.

     
  • WoW! Ciekawe!!! A jak smakowały? Są słodkie? Bo intrygują mnie na całego;)

     
    • Zapomniałam napisać o smaku. Zielone pomidory są kwaśne, raczej nie podpasują każdemu, ale jeśli je dobrze doprawić i odpowiednio wolno smażyć tak aby zmiękły to smakują naprawdę pysznie. Ja specjalnie posypałam je serem, żeby trochę przełamać tę kwaśność 🙂

       
  • ciekawe te pomidorki:)

     
  • oglądalam ten film, czytałam książkę… ^^ ale pomidorków nie jadłam

     
  • Bee

    Zarówno film i jak i książka należą do moich ulubionych 😉 koniecznie muszę spróbować przepisu!

     
  • Piękne zielone pomidory i super przepis. Filmu nie widziałam, ale coś czuję że nie będę mogła dziś spać; ) Więc obejrzę; )