Film „Kapuśniaczek” jest chyba jednym z najbardziej durnowatych filmów jakie przyszło mi oglądać. Bardzo dziwna historia. Mamy tu kapuśniak, kosmitę, zmarłą żonę powracającą w ciele 20-latki i dwóch starszych panów umilających sobie życie zacnym trunkiem. Niewątpliwie jest to bardzo śmieszny film. Dobra, stara komedia, która bawi do łez, a głównie jest to zasługa obsady – Louis de Funes, czyli mistrz komedii znany jako Żandarm, czy Fantomas. Niestety „Kapuśniaczek” był jedną z jego ostatnich ról.

Przejdźmy do zupy. Teoretycznie kapuśniak mógłby być ugotowany ze słodkiej kapusty, ale dla mnie nie istnieje coś takiego. Kapuśniak to kapuśniak. Z kiszonej i nie innej kapusty.
Można zrobić wersję na bogato dodając wędzony boczek, żeberka i inne bajery. Wtedy będzie bardziej tłusto, bardziej syto i zupa będzie z posmakiem wędzonki. Mój przepis jest jakby bazowy. A całą resztę można dowolnie modyfikować dodając ulubione dodatki mięsne.

KAPUŚNIAK
 
SKŁADNIKI:
 
  • 300g kapusty kiszonej (ja dostałam od Babci)
  • 1 szklanka soku z kapusty
  • 4 marchewki
  • 4 ziemniaki
  • 1 seler
  • 1 por
  • 2 pietruszki
  • Korpus drobiowy/skrzydełka/udka (cokolwiek na czym gotujemy bazę do zupy)
  • sól, pieprz ziarnisty, ziele angielskie, liście laurowe
 
PRZYGOTOWANIE:
 
Mięso zalać zimną wodą. Gotować na wolnym ogniu przez ok. godzinę. Warzywa(poza ziemniakami) umyć i obrać. Dodać do gotującego się wywaru. Nadal gotować przez kolejne 30min. Po tym czasie dodać ziele, pieprz, sól, oraz liście laurowe. Na wolnym ogniu gotować kolejne 30min, Po tym czasie, gdy warzywa będą miękkie wyciągnąć je, oraz mięso(nie wyrzucać!). Wrzucić ziemniaki i gotować dalej, aż będą miękkie.
Kapustę pokroić drobno. Gdy ziemniaki będą odpowiednie wrzucić kapustę, oraz wlać sok z kapusty. Gotować powoli następne 30-40min. Marchewkę pokroić w talarki i dodać do zupy. Można również dodać mięso z wywaru.


 
  • Uwielbiam! 🙂 ale u mnie własnie z wędzonka wcześniej podsmażoną i na żeberkach albo biodróweczce 🙂
    I masz rację – kapusniak to kapusniak, a na zupę ze słodkiej kapusty mówi się u mnie „Parzy broda” 🙂
    P.S. Mnie zawsze zachwycał ten chleb z „Kapusniaczka” 🙂

     
    • Właśnie o tym pisałam. Co dom to inny kapuśniak 🙂 Ja też wolę z wędzonką i ogólnie mięskiem, ale taki czysty kapuśniaczek też jest smaczny 🙂 Chleb z „Kapuśniaczka” niesamowity, ale niestety nie mam jeszcze takich piekarskich umiejętności 😀

       
  • Co jak co, ale lubię kapuśniak! No i film także uwielbiam! 😀

    Pozdrawiam 😉

     
  • Anonymous

    W filmie Louis de funes robi zupę z młodej (slodkiej kapusty)! Więc, pytam jak pani przepis ma się do filmu? Myślałam, że blog jest o przepisach filmowych i jestem trochę rozczarowana! 🙁 Polski kapuśniak we francuskim filmie?!? równie dobrze mogła pani dać tu przepis na bigos!

     
    • A ja myślałam, że to jest mój blog i mogę dodawać swoje dowolne interpretacje 🙂 Dziękuję za uwagę, przykro mi za rozczarowanie, nic więcej nie mogę dodać, bo nawet nie wiem jak się zwracać do anonimowej osoby, pozdrawiam 🙂

       
  • Anonymous

    głupia cipa nie mająca pojęcia o dobrej komedii czy też zwykłym kapuśniaku. Pewnie zwykła blondynka.