Holy Golightly (Audrey Hepburn) mieszka w Nowym Jorku. Jest zwariowaną, postrzeloną ekscentryczką. Żeby tego było mało jest również bardzo piękna i zjawiskowa. Holy czerpie z życia garściami, nie przejmując się drobiazgami szuka swojego miejsca na świecie.
Nagle do budynku, w którym mieszka Holy wprowadza się Paul (George Peppard) – młody pisarz. Kto wie, co wyniknie z tej słodko-gorzkiej znajomości? Łączy ich uczucie i… śniadania u Tiffany’ego.

To co Holy trzyma w dłoni to bułeczka z czekoladą, czyli Pain au chocolat.
Dziecinnie proste w wykonaniu o ile nie będziemy bawić się w samodzielne przygotowanie ciasta francuskiego.

PAIN AU CHOCOLAT

SKŁADNIKI:

  • 1 opakowanie ciasta francuskiego
  • 100 g mlecznej, lub gorzkiej czekolady
  • 1 żółtko


PRZYGOTOWANIE:

Ciasto rozłożyć i pokroić na prostokąty. Czekoladę połamać na kostki, a kostki na kolejne mniejsze części. Na brzegu każdego z prostokątów ułożyć kilka kawałków czekolady. Zawijać ciasto w grubsze rulony i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Każdy zwinięty kawałek ciasta posmarować żółtkiem.
Piec w piekarniku nagrzanym do 220 C przez ok 10-15 min, aż bułeczki zarumienią się z wierzchu.

 
  • Och, jak ja uwielbiam Audrey Hepburn…Ideał kobiety… Tylko to palenie w ilościach niezwykłych…Ciacha mniam, mniam…

     
  • Wspaniały blog i przepisy!

     
  • mniam 🙂 proste i jakie pyszne 🙂

     
  • Klasyka, piękno i pyszne bułeczki 🙂

     
  • Ach!! Moja ukochana Audrey w roli Holly! I tak tęsknię za pain au chocolat z przytulnej piekarni we Francji… KONIECZNIE muszę zrobić takie !

    Twój pomysł na bloga jest genialny!
    Pozdrawiam!

     
  • mogłabym je jeść cały czas!! 🙂 są przepyszne!! wiem co mówię bo pracowałam we francuskiej patisserie. I jadłam je prosto z pieca!! nie ma nic lepszego do kawy!!

     
  • mogłabym je jeść cały czas!! 🙂 są przepyszne!! wiem co mówię bo pracowałam we francuskiej patisserie. I jadłam je prosto z pieca!! nie ma nic lepszego do kawy!!

     
  • Uwielbiam Ten film, a przepis wygląda smacznie 🙂