Ciężko powiedzieć, który film Burtona należy do moich ulubionych. Na pewno „Sok z żuka” jest jednym z pierwszych jego filmów, które oglądałam. Byłam wtedy małą dziewczyną i od razu wyczułam, że klimat jaki wytwarza ten reżyser to zdecydowanie mój klimat 😉 Dziwne postacie, aranżacje, wzory, kolory. Wszystko było idealne. I aktorzy, których Burton angażuje do swoich filmów. Jak dla mnie rewelacja!

Sok z żuka opowiada o Barbarze i Adamie Maitland (Geena Davies i Alec Baldwin) parze małżeństwa, która wprowadza się do nowego domu, aby zacząć swoje sielskie życie w okolicy małego miasteczka. Niestety, pewnego dnia wracając z miasta, mają mały wypadek, wpadają do rzeki i umierają. Mogłoby się wydawać, że na tym skończy się ta historia, lecz ich śmierć dopiero rozpoczyna tę zwariowaną historię.

Barbara i Adam wracają do domu, są cali przemoczeni i wydaje im się, że żyją, ale nagle okazuje się, że chyba jednak tego wypadku nie przeżyli. Żeby nie było zbyt nudno, do ich domu wprowadza się nowa rodzina – mniej normalna. Delia ( genialna Cathrine O’hara), ekscentryczna rzeźbiarka, Charles (Jeffrey Jones), głowa rodziny, Lidie (Winnona Ryder), nastolatka z depresją (jako jedyna widzi martwą Barbarę i Adama), a żeby tego było mało mamy tu jeszcze dekoratora wnętrz, który na nieszczęście młodej(martwej) pary interesuje się sprawami paranormalnymi. Barbara i Adam wcale nie mają ochoty dzielić się swoim domem. Do pomocy przychodzi „beattlejuice”, dziwny gość mieszkający na kartonowej makiecie miasteczka.

Cała historia lawiruje na granicy komedii i horroru, jak dla mnie jest rewelacyjna jak z resztą każdy film Tima Burtona. Kto nie widział, naprawdę polecam 😉

Wracając do meritum sprawy, czyli koktajlu krewetkowego… Delia urządza kolację dla znajomych, a na tej kolacji, na stole jak wyraźnie widać znajdują się krewetki.

A kto nie zna tej sceny, niech obejrzy :))
KOKTAJL KREWETKOWY

SKŁADNIKI:

  • 8-10 krewetek tygrysich, dużych, świeżych, lub ugotowanych
  • Sok wyciśnięty z jednej limonki
  • 1 papryczka chilli
  • 4-5 łyżek sosu chilli


PRZYGOTOWANIE:

Krewetki dokładnie umyć, osuszyć i oczyścić. Ściągnąć pancerze i odciąć główki. Wyciągnąć cienką żyłkę przebiegającą przez grzbiet krewetki (układ trawienny krewetki). Jeśli mamy świeże krewetki to obgotować je, a jeśli ugotowane to po prostu oczyścić z pancerza i odnóży i odgrzać(np odsmażyć). Ogonki zostawić.

Papryczkę chilli posiekać bardzo drobniutko, dodać do niej sok z limonki i sos chilli. Wymieszać dokładnie

Krewetki układać na krawędzi kieliszka, lub szklanki a do środka nalać sosu.

Można też przygotować koktajl z małych krewetek i podawać go w malutkich kieliszkach. Będzie wyglądało to równie ładnie i efektownie 🙂



 
  • Super film, bardzo mi się podobał. Świetny pomysł na bloga, fajne połączenie trafnych opisów filmów, z ciekawymi przepisami, pozdrawiam 🙂

     
    • Bardzo dziękuję za miłe słowa 🙂 I oczywiście zapraszam ponownie jeśli Ci się tu podoba 🙂 Pozdrawiam! 🙂

       
  • Wow! Jest to chyba najfajnieszy wpis na tym Twoim blogu Paulinka, rywalizuje dla mnie z porową zupą Bidgett;) Rewelacja! Filmu nie oglądałam, koniecznie do nadrobienia!

     
    • Dzięki Ewuś 🙂 Cieszę się, że Ci się podoba 🙂

       
  • Absurdalny świat filmów Burtona znajduje szczerego odbiorcę w Pani Sandman oraz twardego krytyka w osobie Pana Sandmana. W domu Sandmanów nie dochodzi jednak do rozłamów: tak pyszny koktajl krewetkowy wypilibyśmy obydwoje (jedna szklanka, dwie słomki).

     
  • Anonymous

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

     
  • Jakimś cudem nie znałam Twojego bloga (trafiłam z tuv), ani Soku z żuka, ale tak się zachwyciłam tym u Ciebie, że pognałam na Allegro i kupiłam jedyną wersję z polskimi napisami. Tanio nie było, oj nie, ale jak się cieszę! Mąż mnie dopingował. Mam nadzieję, że będzie wszystko OK. Kupię krewetki na koktailową premierę, dziękuję, wszystkiego dobrego Noworocznego! Można tu bywać, mam nadzieję, baaardzo mi się podoba!

     
    • Dziękuję serdecznie za cudowny komentarz. Cieszę, że się Ci się tu spodobało i mam nadzieję, że „Sok z żuka” przypadnie Ci do gustu 🙂 To naprawdę świetny film, ale trochę dziwaczny i bardzo specyficzny 😉 Również życzę wszystkiego co najlepsze i zapraszam ponownie, rozgość się tutaj 🙂

       
    • Dziękuję!Jesteś w ulubionych, już Cię nie zgubię 🙂

       
  • Ah „Sok z żuka” 🙂 Super film i świetny pomysł na bloga! Dodaję do ulubionych i mam zamiar często zaglądać 🙂 Pozdrawiam!

     
  • coś dla mnie 😀