Elfickie lembasy

Lembas_bread

Informacje na temat tego chleba, które udało mi się wydobyć od jednego znajomego elfa to:

  • Lembas jest chlebem niecodziennym, spożywanym w podróży, nie jakimś tam do kanapek, czy coś
  • Lembasy formowane są w cienkie ciastka
  • Są bardzo pożywne i pozostają świeże przez miesiące pod warunkiem, że znajdują się w swoim pierwotnym opakowaniu z liści
  • Sposób przygotowania Lembasów jest pilnie strzeżony i rzadko ujawniany nie-elfom (ależ macie szczęście!)
  • Nazwa Lembas pochodzi z sindarinu i oznacza droga-chleb

IMG_7748
Składniki:
  • 2-3 szklanki mąki
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • garść jagód goji (rodzynek, lub orzechów)
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki mleka
  • 2-3 łyżki miodu
  • 1/2 szklanki cukru pudru
 
Przygotowanie:
  1. Mąkę przesiać do miski, dodać proszek do pieczenia i cukier. Wymieszać. Mleko, miód, jajko zmiksować. Dodać do suchych składników.
  2. Całość wymieszać, dodaj jagody i wyrobić. Gdyby było zbyt rzadkie dodać mąki. Ciasto ma być takie żeby odchodziło od miski i dłoni i można było je rozwałkować.
  3. Ciasto rozwałkować i wyciąć kwadraty. Ułożyć na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w temp 170 stopni do czasu aż się zarumienią lekko z wierzchu.
 
 
Tagi: , ,

Related Posts

by
Previous Post Next Post
  • Rewelacja! 😀 co za genialny pomysł! A ten chleb to raczej takie ciastka 🙂

     
    • To nie są ciastka 😉 To chleb Elfów <3

       
  • Przejrzałam resztę postów 🙂 gratuluję pomysłu na blog, świetna sprawa – będę wpadać częściej!

     
    • Dziękuję i kłaniam się! Rozgość się tutaj 🙂

       
  • Lembas to jest to! Zawsze mnie kusił en chlebek, gdy czytałam książkę, na pewno wypróbuję 🙂

     
  • Pierwszy raz trafiłam na taki filmowy blog kulinarny i bardzo mi sie tu u Ciebie podoba.
    Lubię oglądać filmy i na pewno chętnie bedę tutaj zaglądać 🙂
    Pozdrawiam

     
    • Bardzo dziękuję za miły komentarz, oczywiście zapraszam serdecznie 🙂

       
  • Super, zrobię sobie przed następną wyprawą do Mordoru 🙂
    A tymczasem podpowiadam: zaczepno-obronny chleb krasnoludów ze „Świata Dysku” Terry’ego Pratchetta – to dopiero czelendż 🙂
    Pozdrawiam!

     
    • Ostatnio dostałam wyzwanie przygotować mózg a’la Hannibal, zaczepno-obronny chleb to ja już kiedyś zrobiłam całkiem przypadkowo. Na pewno po uderzeniu w głowę zabijał 😀

       
    • Jestem za chlebem krasnoludów! I innymi pysznościami jak szczury od Świdra np. 😉 No albo chociaż obowiązkowe kilka rodzajów curry 🙂

       
  • Widocznie rozmawialiśmy z elfami z różnych regionów. 😉 Nie ma to tamto Lembas wyzwala wyobraźnię. I dodaje sił na drogę.
    Pozdrawiam
    Ania

     
    • Ahh, wiesz jakie są elfy… 😉

       
  • Kukbukowy przepis na Lembas, hmmm przemilczę. 😉 Twoja wersja wygląda na zgodną z tolkienowska wizją. Pozdrawiam, fanka Tolkiena. 🙂

     
    • Właśnie, ktoś ich oszukał z tym przepisem 😉 Mam w planach jeszcze kilka tolkienowskich przepisów, więc mam nadzieję, że jeszcze tu wpadniesz 😉
      Pozdrawiam – Twoja fanka 😉

       
    • Bardzo mi miło. 🙂

      Trudno uwierzyć, że w redakcji nie znalazł się nikt, kto zajrzał do książki i mógł to wyłapać. A może zabrakło dopisku, że to luźna interpretacja i autora po prostu poniosła kulinarna fantazja, a z książkową wersją nie ma za wiele wspólnego? Tych, którzy nie czytali LOTR kukbukowy przepis wprowadza w błąd.

       
    • Anonymous

      To w koncu sie zgadza czy nie?

       
    • Ten w magazynie KUKBUK się nie zgadza.

       
  • Ja też nie przepadam za fantasy a ostatnio wylądowałam w kinie na Hobbicie. Nie było tam jakiegoś szczególnego jedzenia ale film mi się o dziwo podobał:)

     
    • Ja jeszcze nie oglądałam, ale muszę to nadrobić. Kto wie, może zakocham się w fantastyce 😉

       
    • Jak to nie było jedzenia, przecież Krasnoludy wyjadły Bilbo całą spiżarnię różnorodności. Pozdrawiam (fanka filmów i jedzenie)

       
  • Ohh, Legolas był moją pierwszą filmową miłością, a jak oglądałam LoTR po raz pierwszy to miałam lat 9…;-) I tak trwa do dziś…chyba nie wypada mi kiedyś nie zrobić tego chlebka 😀

     
    • Ja byłam wtedy w podstawówce, nie pamiętam w której klasie, ale byłam chyba ciut starsza 😉 I mi od początku podobał się Frodo, ale to dlatego, że w tym aktorze zakochałam się wcześniej przy okazji innego filmu 🙂

       
    • Poczułam się staro…

       
  • Anonymous

    Proponuję ugotować coś z czarodziejskiej kuchni(Harry Potter).

     
    • znajdzie się też coś z Harrego Pottera 😉

       
  • Anonymous

    Sindarin to elfi język… wiem że to nie główna myśl artykułu ale warto wiedzieć co to jest jeśli się o tym wspomina…

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Sindarin

     
    • dobrze, że inni czuwają nad moją niewiedzą

       
  • Anonymous

    Ratatouille! Ugotuj Ratatuj, takie jak szczurek Remi zrobił dla Antona Ego w przecudownej animacja Pixara!

     
    • A warzywa teraz takie drogie… żartuję, oczywiście że ugotuję 😉

       
    • Anonymous

      Cudownie! W takim razie od dziś jestem wierną czytelniczką bloga. Pozdrawiam 🙂

       
  • Anonymous

    Lembasy-srembasy, polskie wojsko używa tego od czasów kiedy Jackson wyciskał jeszcze pierwsze pryszcze w podstawówce. Jedyne i niepowtarzalne – suchary specjalne SU-2:D idealnie pasują do opisu lembasów i są lepsze, bo nadają się do jedzenia po wielu latach, bez opakowania z liści 😀

     
    • Anonymous

      ooo tak… smaku tych sucharów nie sposób zapomnieć 😉

       
    • Anonymous

      Wiedziałem że kiedyś ktoś o tym wspomni… Te suchary pamiętają niejedną wojnę. Chociaż najbardziej zadziwiającą ich cechą jest nie psucie się. Ja tam bym się bał pytać o przepis na nie, bo za czasów jak były wymyślone ciężko było o „mąkę”. (te obecne 36 miesięczne wersje to zwykłe podróby ;))

       
    • lepiej żyć w nie wiedzy z czego mogły się składać 😉

       
    • Anonymous

      a słoninę z wojskowej puszki pamiętacie?

       
  • Twój blog jest świetny! Bardzo oryginalny i ciekawy. 🙂

     
  • Lembasy wyszły super, lekko miękkie, przyrumienione, nie za słodkie – idealne.
    Dzięki za przepis 🙂

     
    • Cieszę się Jacku że się udały 🙂 Pozdrawiam!

       
  • Anonymous

    Dzięki Paulina!! 🙂

    W weekend pracuje, więc Lembasy niezbędne 😉

    Pozdrawiam
    Mati

     
  • Anonymous

    Czy goji mogą być suszone? Bo zwykłych chyba nawet nigdy nie widziałem 🙂

     
    • Nawet muszą, a faktycznie nie uwzględniłam tego w przepisie 🙂 Oczywiście te jagody można zastąpić rodzynkami, nie zaszkodzi dodac też orzechów, a generalnie chodzi o to żeby spełniały swoją rolę, czyli dodawały energii 🙂

       
  • Muszę wypróbować,bo często gram Elfami 🙂

     
  • Jak Ty na to wpadłaś ?! Dodane do listy „TO DO” :p

     
  • Anonymous

    Wyszły pyszne! 🙂 Aczkolwiek muszę zrobić je jeszcze raz z jagodami, a nie z orzechami.

    Dzięki Paulina!

     
  • Anonymous

    Wyszły bardzo pyszne, chyba najlepiej smakowały jeszcze na ciepło 😀 Ale zrobiłem je z suszoną żurawiną 😉

     
  • Cieszę się 🙂 Mi też najbardziej smakowały na ciepło, przekrojone wzdłuż i posmarowane masłem 😀

     
  • Sindarin to po prostu język elfów szarych:) (czyli możesz napisać że nazwa lembas wywodzi się z języka sindarińskiego:)). Też widziałam ten chlebek w KukBuku i mnie zdziwił: jakbym już robiła coś dla Hobbitów, to pewnie z piwem;)
    Pozdrawiam!
    ps. i gratuluję Bloga Roku:)

     
  • Ja polecam się pokusić o jakąś potrawę z Harrego Pottera. Tam mnóstwo było rzeczy typu dyniowe paszteciki, czy kremowe piwo.

     
  • a jakiś pomysł w jakie liście zawinąć lembasa? I czy z podanego przepisu, rzeczywiście pieczywko można przechowywać dłuższy czas?

     
    • Tak, w szczelnym opkowaniu mogą być przechowywane przez dłuższy czas. Najlepiej zawinąć je w jakieś „bezpieczne” liście, czyli np. liście rabarbaru, szczawiu, sałaty, albo po prostu w liście kapusty (np. włoskiej, ma ładne zielone liście) 🙂

       
  • Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

     
  • W domu mam dwójkę miłośników tego filmu… Czasami rozmawiają po elficku, a ja nie wiem co się dziej 😉
    Pozwolisz, że skorzystam z przepisu. Z pewnością sprawię im fantastyczną niespodziankę.
    Wow… Idę szukać dalej:)
    Ściskam Ilona

     
    • Anonymous

      Rozmawiają po elficku ????? Jest jakiś kurs?

       
      • hobbit

        tak, w Ameryce jest to nawet popularne. Sa jeszcze kursy jezykow ze star warsów ‚)

         
  • Pamiętam ten chleb na wykopie, robił furorę.:D

     
  • Zuza

    Wybrubowałam już drugi przepis z tego bloga i jestem po raz drugi BARDZO zadowolona !!

     
  • O, z pewnością wypróbuję 🙂 Mam nadzieję, że mi wyjdą 😉

     
  • Anonymous

    1/2 szklanki to znaczy że pół szklanki?

     
  • LEGOLAS – jest do schrupania 😉

     
  • Dorota

    Jakieś dziwne te komentarze, nie można czytać bo same $#&) o co chodzi? A lembasy pyszne 🙂

     
    • hobbit

      doszedłem do wniosku że to „$&#” to są literki ą,ć,ł,ę nie wiem czemu ale ó zalicza.

       
  • Buszmen

    lembasy wychodza pyszne ale czy make przenna mozna zamienic na make kukurydziana?

     
5 shares