O filmie „Pulp Fiction” pisałam już TUTAJ. Kultowy film stworzony wbrew schematom Scena z tym burgerem jest na pewno znana każdemu kto choć raz oglądał „Pulp Fiction”. Jules (Samuel L. Jackson) wraz z Vincentem (John Travolta) mają zadanie – odzyskać walizkę ich szefa Marsellusa. Dostają się do mieszkania niejakiego Bretta, w którym znajdują jego, oraz jego kompanów, którzy planowali ukraść walizkę i oszukać Marsellusa. Vincent i Jules przechwycają walizkę, poznając tym samym jej zawartość.

Niestety widz nie poznaje zawartości, a widzi jedynie złotą poświatę, która oświetla twarz Vincenta otwierającego walizkę. W internecie krążą opowieści, na temat tego co mogłoby się znajdować w tej walizce. Możliwości jest wiele, jak mówi wikipedia:

„Inne teorie mówią między innymi o uchu z Blue Velvet Davida Lyncha, skradzionych diamentach z Wściekłych psów (wcześniejszego filmu Tarantino), kamieniach Sankary z Indiany Jonesa i świątyni zagłady, martwym obcym z Repo Mana, royale z serem, Świętym Graalu lub innych precjozach.”

 ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA FILMU, W KTÓRYM PRZYGOTOWUJĘ BURGERY Z PULP FICTION:

Bardzo fajna jest sama scena z hamburgerem. Pewny siebie Jules wypytuje jednego z chłopaków o burgera, okazuje się, że jest to cheseeburger z Big Kahuna Burger. Ciekawostką jest, że ten sam burger występował, a dokładniej był jedzony już w kilku filmach związanych z Quentinem Tarantino m.in. „Wściekłe psy” i „Od zmierzchu do świtu”.

SKŁADNIKI:
  • 500 g wołowego mięsa mielonego
  • 1/2 średniej cebuli pokrojonej w drobną kostkę
  • 1 ząbek czosnku przeciśnięty przez praskę lub drobno pokrojony
  • sól, pieprz, ew. mielony kmin rzymski i kolendra
  • 4 plastry żółtego sera topionego
  • 4 liście sałaty
  • 4 bułki do burgerów
  • ulubiony sos np. ketchup
  • kilka plastrów pomidora
  • odrobina oleju lub oliwy

PRZYGOTOWANIE:

  1. Do mięsa dodaję cebulę, czosnek i przyprawy. Mieszam dokładnie i formuję w równiej wielkości burgery.

  2. Na patelni rozgrzewam odrobinę oleju i jak tylko się odpowiednio nagrzeje to kładę burgery. Smażę z obu stron, aż będą odpowiednio wysmażone (około 3 minuty z obu stron).

  3. Po przerzucenia burgerów na drugą stronę, kładę na nie plastry żółtego sera.

  4. W międzyczasie przez kilka minut podpiekam bułki. Wystarczy około 5-7 minut w temperaturze 170 stopni.

  5. Podpieczone bułki wykładam na talerz, przekrajam, smaruję ulubionym sosem, na to układam burgery, sałatę i ewentualne dodatki czyli np. pomidora.

Sos hawajski:

  • garść koktajlowych pomidorów spażonych i obranych ze skórki

  • 1/2 niedużej cukinii pokrojonego w kostkę

  • ćwiartka małego ananasa

  • 1 cebula szalotka pokrojona w drobną kostkę

  • sól, pieprz, cukier

  • 1-2 łyżki oleju

Przygotowanie:

  1. Na rozgrzaną patelnię wlewam olej, a następnie dodaję cebulę, aby wstępnie ją przesmażyć.

  2. Dodaję cukinię, ananasa i pomidory. Doprawiam solą, pieprzem i cukrem, a następnie duszę przez około 20 minut, aż całość będzie odpowiednio miękka.

  3. Studzę sos, a następnie miksuję go na gładką masę blenderem.

IMG_4831
 
  • Widocznie Tarantino lubi tego cheesa. :)))

     
  • A ja nie oglądałam „Pulp fiction” :////////////

    Ktoś ma gaśnicę? Bo palę się ze wstydu …

     
    • Jeśli Cię to pocieszy, to nie jesteś jedyna 😉

       
    • hahaha uśmiałam się do łez z tego komentarza 😀 najlepsze przed Tobą 😀

       
    • Film jest świetny 😀

       
  • Kolejna rewelacja:)Nie mogę się nacieszyć Twoim blogiem! Nie dość, że same seriale i filmy „moje” to i te przepisy- pomysłów mam nadzieje, że Ci nie zabraknie:)

     
    • Bardzo mi miło, cieszę się, że wpasowałam się w Twój gust 🙂 Dziękuję! 🙂

       
  • Pycha:))

     
  • Super! jeden z moich ukochanych filmów;) zawsze gdy go oglądam nachodzi mnie ochota na takiego cheesa:)

     
  • I ja nie oglądałam, jakoś nie moje klimaty, chociaż cheeseburger jak najbardziej – mile widziany,!

     
  • A to narobiłaś mi smaka na takiego ociekającego serkiem cheeseburgera

     
  • Ostatnio akurat narysowałem 😉
    https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/23329_547416065276752_1970087979_n.jpg
    Nie mogłem się powstrzymać 😀

     
    • Świetne, rzeczywiście idealnie się wpasowałeś w post 😉

       
  • Zawsze gdy oglądam ten film, mam ochotę na cheeseburgera i milk shake’a 😀

     
  • Tak jak film, Twój cheesburger to mistrzostwo świata! 😀

     
  • witam jestem tu po raz pierwszy 🙂 i jestem zauroczona formą prowadzenia bloga!
    bardzo ciekawy pomysł na inspirację filmem i gratulacje za wygraną w Konkursie Blog Roku :)!

     
  • Gratuluję kochana! Wiedziałam że ten blog kiedyś eksploduje popularnością:)

     
  • Wygląda przepysznie!

     
  • haha w końcu mam szanse spróbować tego cziza, którego tak uwielbia Tarantino, nareszcie! : ) Super blog, fajne pomysły

     
  • Jest jeszcze jedna teoria, ta najbardziej prawdopodobna podobno oczywiście, w walizce znajduję się dusza Marcelusa Wolesa, czemu dowodzi plaster na jego karku, według pogańskich wierzeń diabeł duszę wyciąga właśnie przez szyję. No i wszystkich zachwyca walizka, jest piękna a kod jej otwarcia to 666 czyli nr. szatana vel diabła

     
  • Jajko do wołowiny na burgera? Oj, oj…