Ciasto wywołujące wiele kontrowersji, dlatego uspokoję Was na wstępie – to wersja bez dodatków 😉 Tajemnicze składniki realizujcie we własnym zakresie, choć mam nadzieję, że nikt z Was nie ma potrzeby podarowania komuś takiego ciasta 🙂

O filmie „Służące” pisałam już przy okazji wpisu z przepisem na smażonego kurczaka. Jak wspominałam kuchnia przedstawiona w filmie podchodzi typowo pod rodzaj „soul food”. Jest to kuchnia mająca swe korzenie w czasach niewolnictwa. Królują w niej m.in. warzywa strączkowe, chleb kukurydziany, mięsne potrawki, smażone mięso, oraz wszelkiego rodzaju słodkie wypieki.

TARTA CZEKOLADOWA
SKŁADNIKI:
Na kruche ciasto:
  •  2 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 200 g miękkiego masła
  • 2 żółtka

Na czekoladową masę:

  • 350 g mleka zagęszczonego słodzonego
  • 3 łyżki mąki
  • 1 laska wanilii
  • 2 jajka
  • 2 czubate łyżki kakao 
PRZYGOTOWANIE: 
Mąkę przesiać, dodać posiekane masło, cukier i żółtka. Zagniatać aż do uzyskania gładkiego ciasta.  Rozwałkować i wyłożyć na formę. Schłodzić przez ok. 1 godzinkę.
Mleko przelać do miski, dodać mąkę, jajka, ziarna z laski wanilii i kakao. Zmiksować dokładnie. Wylać na schłodzone ciasto. 
Piec w piekarniku nagrzanym do ok. 160-170 stopni przez ok. 30-40 min.
 
  • nie znam tek filmu.. ale biorąc pod uwagę, jakie w nim słodkości, chyba go sobie obejrzę.

     
  • Wygląda równie smakowicie co w filmie;) Fajny pomysł na masę z tym mlekiem zagęszczonym, napewno kiedyś wykorzystam;)

     
  • haha, bardzo dobrze, że bez dodatków. :))))))

     
  • Wkładam do ust (i serca) w całości 😀

     
  • Ten film jest świetny.
    Dobrze że to ta pierwsza wersja ciasta ;D

     
  • Piekłam kiedyś coś podobnego i to było dobre, dlatego wiesz… 😉 Już zapisuję Twój przepis 🙂

     
  • Film był rewelacyjny,ciasto też tak wygląda:)

     
  • Zrobię na Wielkanoc! Merci beaucoup:))

     
  • mmm….bardzo smaczna tarta!

     
  • Wygląda przepysznie!!! Zawsze ślinka mi leciała jak oglądałam film „Służące” i słyszałam o czekoladowym Cieście Minny. W końcu będę miała okazję sama zrobić takie ciasto 😀 Muszę tylko kupić odpowiednią foremkę;)

     
  • Wygląda przepysznie! U mnie jakoś nie piecze się tart jakoś nikomu nie wychodzą.

     
  • mmmmmmmmmm:) z czekoladą to bym zjadła całą sama.

     
  • film był super :). Szczególnie scena z tartą w roli głównej 😛

     
  • Szczerze mówiąc po obejrzeniu tego genialnego filmu, miałam na jakiś czas lekką małą traumę związaną z ciastami czekoladowymi. Ale to przecież tylko film 🙂 Twoja tarta wygląda bardzo zachęcająco. Pozdrawiam i gratuluję nagrody!

     
  • Lubię ten film, a moment z ciastem czekoladowym rozbroił mnie do łez!:)

     
  • Takie ciasta są najlepsze – mało składników, proste w wykonaniu i smaczne! Bardzo dobry przepis

     
  • ona

    podpisuje się pod komentarzami wyżej, film naprawdę fajny, a może i ja upiekę swoją pierwszą w życiu tartę ?, foremkę już mam i to nawet silikonową 😉

     
  • gratulacje nagrody, nie miałam wcześniej okazji pogratulować 🙂

     
  • Uwielbiam ten film 😀 motyw z czekoladową tartą Minnie był genialny 😀

     
  • Świetna ta tarta, i wykorzystam przepis bo właśnie zostałam szczęśliwą posiadaczką foremki na tarte w kształcie jajka:)

     
  • Jaka pyszna!

     
  • Piękne ciasto Paulinko! Film widziałam, bardzo mi się podobał:)
    Pozdrowienia

     
  • Odważna z ciebie dziewczyna! Ciekawa byłam przepisu, no tak, najciekawszego składnika rzeczywiście nie podałaś. Ale może bez niego to nie jest aż tak do końca przepyszne? Nigdy się tego nie dowiemy, i dobrze, bo nawet jak to rozważam to jest mi trochę niedobrze. Wesołych Świąt, uwielbiam Twój blog (czy bloga?) nieustająco.

     
  • Film jest rewelacyjny!

    tarta wygląda bardzo smakowicie ;)!

     
  • Swietny film i swietna rola Octavii Spencer – zdecydowanie zasluzyla na tego Oscara!
    Dobrze, ze twoja tarta jest bez… hmm… specjalnego dodatku 😉

     
  • Anonymous

    Haha, zrobiłam te tartę w weekend i wyszła mega-boska, bardzo dziękuję za przepis! Filmu nie oglądałam, ale chyba to zrobię, chociaż czytając komentarze powyżej obawiam się, że po obejrzeniu filmu już więcej tej tarty nie zrobię 😉

     
  • hehe eat my shit…;)

     
  • Anonymous

    Przepis wydrukowałam:) i zrobiłam przeeepyszną tartę:)a przepis na spód będzie od teraz moim ulubionym, bo wyszedł bosko:)bardzo dziękuję za pomysł i pozdrawiam kinga

     
  • takiego przepisu szukałam! Dziś go biorę na blat zobaczymy co wyjdzie 🙂

     
  • Anonymous

    Świetny przepis koniecznie wypróbuję na weekend. Mam tylko pytanie, masz może pomysł na górę tego ciasta? bardzo chciałabym zrobić dokładnie taką jaka jest na filmie. To jest bita śmietana czy beza?
    Pozdrawiam

     
    • Jak dla mnie to jest bita śmietana, beza nie byłaby tak idealnie biała 🙂

       
  • Anonymous

    Chyba beza.ja tez sie zastanawialam jak to zrobic.chyba po prostu upieke ja oddzielnie

     
  • wlasnie obejrzalam film, zachecona twoim przepisem na kurczaki – ktore notabene byly dzis obiad! 🙂 pysznie piszesz Paulina!

     
  • Anonymous

    Niestety ciasto wyszło niesłodkie, myślę że w przepisie na masę brak jest po prostu cukru

     
    • A użyłaś/eś mleka zagęszczonego słodzonego? Jak dla mnie mleko którego użyłam do tego ciasta było tak słodkie, że dodatek cukru był już zbędny.

       
  • Anonymous

    Wspaniałe tarty piecze bohaterka grana przez Kate Winslet w miniserialu BBC pt. Mildred Pierce (2011) http://www.imdb.com/title/tt1492030/?ref_=nv_sr_1 Proszę o przepis(y) 🙂

     
  • Anonymous

    Skorzystałem dziś z tego przepisu. Jest to pierwsza pozycja, z jakiej skorzystałem z książki „Kuchnia filmowa” i jednocześnie moja pierwsza w życiu tarta. Specjalnie dla niej kupiłem nawet formę. Muszę jednak przyznać, że mam mieszane odczucia. Przede wszystkim uwaga odnośnie ciasta – odmierzyłem wszystkie składniki co do grama, jednak ciasto podczas zagniatania nie chciało się połączyć i przypominało bardziej kruszonkę, więc musiałem dorzucić jeszcze łyżkę masła. Po upieczeniu wyszło na szczęście idealnie kruche (chłodziłem w lodówce przez dwie godziny), jednak całokształt jest po prostu mdły. Może to kwestia tego, że nie dodałem wanilii [nie mieli w najbliższym sklepie, a nie chciało mi się szukać gdzie indziej – miałem ogromną ochotę zrobić to ciasto na momencie ;)]. Brakuje jednak smaku, który przełamałby niesamowitą słodycz kruchego ciasta i dodatkowo strasznie słodką masę czekoladową (skondensowane mleko smakuje jak 300% cukru w cukrze). Sama masa również lekko rozczarowała mnie pod względem konsystencji – myślałem, że wyjdzie bardziej puszysta, tymczasem jest dość tęga. Niemniej ciasto jest dobre, o ile bierze się po wąskim kliniku, a nie pół formy na raz – można się nieźle zasłodzić 🙂