„Julie&Julia” : Bruschetta

3
Każdy kto kiedykolwiek obejrzał choć jeden odcinek programów Julii Child i wypróbował któregoś z jej przepisów powinien w mig pojąc fenomen tej kobiety. Film „Julie&Julia” świetnie pokazuje jak wyglądał mały fragment życia Julii Child, oraz jej wielkiej fanki Julie Powell. Ta kobieta zasłynęła przede wszystkim ze swojego projektu Julie & Julia, 365 Days, 524 Recipes, 1 Tiny Apartment Kitchen. O tym właśnie opowiada film. O wyzwaniu, o emocjach i o gotowaniu. Film świetnie pokazuje jak gotowanie potrafi uzależnić, jakie emocje wywołuje w ludziach. Cała historia jest bardzo mi bliska, bo film oparty jest na książce, która z kolei powstała na podstawie bloga 🙂 

Na pewno poświęcę tej historii kilka wpisów, bo film pełen jest kulinarnych inspiracji, przepisów na wspaniałe dania. Zacznę od prostej bruschetty. Jest to włoska przystawka, której podstawą jest pieczywo. Opieczone, posmarowane oliwą i natarte czosnkiem. Do tego świeże pokrojone pomidory, świeża bazylia. 

W filmie widać jak Julie kroi różne pomidory – żółte, czerwone. Niestety w tej chwili nie ma jeszcze takich pysznych, kolorowych pomidorów ( w sezonie kupuję, lub dostaję od babci z działki pomarańczowe, czerwone, malinowe, bawole serca i różne inne odmiany).

BRUSCHETTA KLASYCZNA
składniki na 1 porcję

SKŁADNIKI:
  • 3 kromki dobrej jakości chleba
  • 1/2 ząbka czosnku
  • 1 duży pomidor
  • kilka listków świeżej bazylii
  • sól, pieprz,
  • 2 łyżki oliwy


PRZYGOTOWANIE:

  1. Na niewielkiej patelni rozgrzać ok. 2 łyżki oliwy.
  2. Chleb usmażyć z dwóch stron na rozgrzanej oliwie.
  3. Pomidora umyć, pokroić w grubą kostkę, bazylię posiekać, czosnek przetrzeć przez praskę. Wymieszać wszystko.
  4. Na podgrzane, chrupiące kromki układać pomidory z bazylią i czosnkiem. Doprawić solą i pieprzem do smaku.
 

Related Posts

by
Previous Post Next Post
  • Lubię ten film.
    A na tą bruschettę miał ochotę mój Luby.
    Przypomniałaś mi o tym i chyba sama zrobię 😉

     
  • film mnie nie zachwycił, choć miałam duże nadzieje.. ale za to bruschetta to co innego :-)))

     
  • Film był taki sobie, książka jednak duzo lepsza.
    Bruschettę zaś uwielbiam:)

     
  • Ev

    W filmie Meryl Streep była absolutnie cudowna, za to już McAdams o wiele gorsza… Ale i tak go uwielbiam, cudowna kulinarna inspiracja 🙂 Z niecierpliwością czekam na więcej wpisów!

     
  • Uwielbiam ten film <3!!! Przepis pyszny, ja zrobiłam to na toście. Pozdrawiam Filozofka

     
  • Oh ta bruschetta z filmu zawładnęła moim życiem i musiałam koniecznie też wprowadzić tą przekąskę do naszego menu 😀

     
  • Ja poczekam z tą cudownością do czasu prawdziwych pomidorów 😀

     
  • Tęsknię do pomidorów. 🙂 A scena z homarem zawsze mnie rozwala. 😉
    Pozdrawiam
    Ania

     
  • niesamowity blog, gratuluję pomysłu!! co do bruschetty – uwielbiam i polecam w wersji z zapiekanym lazurem 🙂 pyszności 🙂

     
  • Uwielbiam bruschettę! Odkąd ją odkryłam często jem! A i film Julie&Julia należy do lubianych przeze mnie 😉 Choć Amy Adams chwilami działała mi na nerwy, to Meryl wszystko rekompensowała 🙂

     
  • Świetny blog i świetny pomysł, a co do samego przepisu , warto wypróbować

     
  • film uwielbiam, bruschettę uwielbiam, nie mogę się doczekać świeżych, cudownych, pachnących pomidorów!

     
  • Świetny film… rozkoszowałam się nim! Co do pomidorów, rzeczywiście musimy jeszcze poczekać na polskie dojrzałe pyszności, bo te obecne w hipermarketach przypominają w smaku drewno 😉

     
  • dla mnie książka Moje życie we Francji jest nieposkromioną skarbnicą kulinarnych inspiracji połączonych z ciekawą codziennością bohaterki.

    Twoja propozycja na dziś-pyszna:)

     
  • wygląda to pięknie :))) a te grzanki :))) mmm aż sie głodna robię 🙂
    Pozdrawiam,
    Olinka – Smakowy Raj

     
  • ja tez ostatnio na to danie mam fazę 🙂 pozdrawiam.
    http://tohavefabulousday.blogspot.com/

     
  • Oh, przywołała wspomnienia z Włoch <3 Pyszności 🙂

     
  • Film jest genialny 🙂 Już nie mogę doczekać się kiedy pomidory będą pachnące i pełne smaku. Takie kanapeczki w sezonie letnim jadam prawie codziennie na śniadanie.

     
  • Uwielbiam ten film, to jeden z takich, które na okrągło można oglądać, a nigdy Ci się nie znudzą :).

    Bruschetta wygląda zniewalająco i na szczęście jest łatwa w przyrządzeniu, więc może skuszę się juro na śniadanko :).

     
  • Właśnie trzymam w swoich rękach Twoją książkę, jest przepiękna. Chociaż regularnie odwiedzam Twojego bloga, zwyczajnie musiałam mieć własny egzemplarz.

    Może pojawi się przepis z tego filmu, na to piękne ciasto czekoladowe z płatkami migdałów na brzegach, w filmie na jego widok cieknie mi ślinka! 😀

     
99 shares