You don’t mess with the Zohan to wyjątkowo głupkowata komedia. Głupkowata do tego stopnia, że aż naprawdę śmieszna. Zohan, główny bohater to w zasadzie gość o nadprzyrodzonych umiejętnościach, można tu mówić nawet o dziwnych mocach, które posiada. Nie czuje bólu, pływa jak delfin, skacze, tańczy, walczy bez westchnięcia, czy choćby cienia zmęczenia. Zohan dzięki temu jakim wyjątkowym jest człowiekiem walczy dla wojsk i ściga różnych typków spod ciemnych gwiazd. Jednak mimo chwały, oklasków i okrzyków na cześć Zohana nie jest on szczęśliwy z tego jakie wiedzie życie. Skrycie marzy o tym, żeby zostać… fryzjerem i układać fryzury w stylu silky smooth.  Cały film to jeden wielki występ absurdów okraszony izraelsko-palestyńskimi konfliktami, oraz hummusem.



Tego w filmie nie brakuje. Już na wstępie filmu widać jak Zohan przygotowuje ryby, a obok leży wielki słój hummusu. Jak się okazuje ta pasta z ciecierzycy jest dobra nie tylko do jedzenia, ale również do mycia zębów, czy do układania włosów. Mam wrażenie, że ten film to jedna wielka reklama hummusu…


Ja wolę jednak wersję do spożycia. Najbardziej smakują mi świeże warzywa maczane w hummusie, albo pszenne placki posmarowane tą pastą.



Podstawą dobrego hummusu jest dobrze ugotowana ciecierzyca, oraz idealnie dobrane dodatki. Mamy tu pewien komfort wybrania składników, bo humus jest bardzo elastyczny w smaku i mimo, że niektórzy twierdzą, że jest mdły ja się nie mogę z tym zgodzić. Hummus jest pyszny i pełen smaku pod warunkiem że dodamy odpowiednie składniki i przyprawy.
Jak już wiecie, od niedawna jestem w posiadaniu urządzenia Thermomix, który stał się w tej chwili moim ulubionych kuchennym przyrządem. Dlatego też nie wyobrażałam sobie przygotowania tej pasty bez jego użycia.  Stąd też dwie wersje przepisu J


HUMMUS

SKŁADNIKI:
  • 1 szklanka suchej ciecierzycy
  • 3 szklanki wody
  • 1 l gorącej wody
  • ½ szklanki Tahini
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki

PRZYGOTOWANIE – WERSJA THERMOMIX:
  1. Ciecierzycę wsypać do miski, zalać wodą. Odstawić na ok. 8 godzin.
  2. Nasiąkniętą ciecierzycę włożyć do naczynia miksującego, wlać litr gorącej wody, gotować 60min / 100 stopni / obr. 1
  3. Ugotowaną ciecierzycę odcedzić, a wywar przelać do innego naczynia.
  4. Do ciecierzycy dodać 1 szklankę wywaru i czosnek. Wymieszać 1 min / obr. 7
  5. Dodać pastę tahini, oliwę z oliwek, sok z cytryny, sól i paprykę. Całość wymieszać 20 s / obr. 4
  6. Podawać ze świeżymi warzywami, pszennymi plackami, pitą, lub jako dodatek do ryby, mięs, lub grillowanych warzyw.

PRZYGOTOWANIE – WERSJA KLASYCZNA:
  1. Ciecierzycę wsypać do miski, zalać wodą. Odstawić na ok. 8 godzin.
  2. Nasiąkniętą ciecierzycę zalać wodą i gotować ok. 60 minut, aż będzie bardzo miękka.
  3. Ugotowaną ciecierzycę odcedzić, a wywar przelać do innego naczynia.
  4. Do ciecierzycy dodać czosnek, oliwę z oliwek, sok z cytryny, Tahini, oraz szklankę wywaru.
  5. Całość zmiksować blenderem na gładką masę.
  6. Doprawić wg. Uznania słodką, lub ostrą papryką

 
  • Faktycznie nawet opis filmu brzmi absurdalnie. 🙂 Ale i takie mają w sobie często magię.

     
  • Nie dalam rady zmeczyc tego filmu, pokonala mnie jego glupota. Za to dobry hummus nie jest zly!

     
  • Juz od dawna chodzi za mną ta pasta…
    Pozdrawiam 😉

     
  • Mmmmm… co za smakowitości. A ja się zawsze zastanawiałam czym jest Hummus xD.
    Ogólnie fajny pomysł na bloga, gratuluję nagrody!

    Pozdrawiam! be-a-huminka.blogspot.com

     
  • Haha ten film był psychiczny 😀
    Ale hummus to rewelacja, jedna z pyszniejszych past !
    I zazdroszczę thermomixu jak nie wiem co :<<

     
  • Oj zgadzam się w pełni, że to film tak głupi, że aż śmieszny 😉 trzeba mieć akurat klimat na takie rzeczy 😉
    Hummus bardzo lubię 🙂