Opowieść w klimacie fantastyki, wyciskacz łez, a żeby tego było mało, historię wymyślił Stephen King – czy to wystarczy, aby produkcja stała się hitem? Zdecydowanie tak.

Może nie wszyscy z Was wiedzą, ale jestem wielką fanką Stephena Kinga, to jego książki zaczęłam wypożyczać, gdy tylko mogłam już sama wychodzić do biblioteki. Wcześniej proponowano mi tylko bajki, albo historie o Panu Samochodziku. Żeby nie było – nie mam nic do Pana Samochodzika, ale ja po prostu uwielbiałam się bać. Zamiłowanie do książek i filmów grozy pozostało mi do dziś.



Później przerzuciłam się na ekranizacje książek Kinga i pewnie nie jestem obiektywna w tej ocenie, ale wydaje mi się, że każda jest świetna. Mimo, że to wielkie wyzwanie dla realizującego, ale nawet gdy produkcja nie jest efekciarska, czy nie ma genialnej obsady aktorskiej to i tak wszystkie filmy wydają się być genialne – choćby Carrie, Christine, Dolores Claiborne, czy Skazani na Shawshank.

Jeśli chodzi o Zieloną milę, to ten film zdecydowanie ma w sobie to „coś”. Element fantastyczny, klasa, świetna obsada i tematyka poruszająca ludzkie serca.

Scena z chlebem kukurydzianym równiez podbija serce. Olbrzym skazany na śmierć za morderstwo dzieli się chlebem ze współwięźniem. Nie będę zdradzać okoliczności, bo może znajdzie się ktoś kto filmu nie widział, ani nie czytał książki? 😉

Każdemu jednak mogę polecić Zieloną milę, a do filmu obowiązkowo kawałek ciepłego chleba kukurydzianego. Amerykański cornbread to rodzaj ciasta na maślance, lub mleku i jogurcie. Istotny jest dodatek mąki kukurydzianej. Przepis na chleb kukurydziany można modyfikować pod względem dodatków – w USA popularny jest cornbread z papryczkami jalapeno, lub całymi ziarnami kukurydzy. 


CHLEB KUKURYDZIANY

SKŁADNIKI:
  • 1 szklanka mąki kukurydzianej
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki sody
  • ½ łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki cukru
  • 200 ml maślanki
  • 50 ml oleju
  • 2 jajka

PRZYGOTOWANIE – THERMOMIX
  1. W małej misce umieść wszystkie mokre składniki – maślankę, olej, oraz jajka. Wymieszaj dokładnie.
  2. W naczyniu miksującym umieść suche składniki – mąki, proszek do pieczenia, sodę, sól, oraz cukier. Zmiksuj 5 s / obr. 5
  3. Następnie ustaw na 1 min / obr. 4 i miksując powoli wlewaj przez otwór pokrywy mokre składniki.
  4. Tak przygotowane ciasto wylej na blaszkę wysmarowaną masłem i piecz 20-30 min. w piekarniku nagrzanym  do 200 stopni.

PRZYGOTOWANIE – WERSJA TRADYCYJNA
  1. Do miski wsyp wszystkie suche składniki – mąki, proszek do pieczenia, sodę, sól, oraz cukier. Wymieszaj dokładnie.
  2. Do drugiej miski wlej mokre składniki – maślankę, olej, oraz jajka. Wymieszaj przez chwilę do połączenia składników.
  3. Wlewaj powoli mokre składniki do suchych i mieszaj energicznie.
  4. Blaszkę wysmaruj masłem, wylej na nią masę.
  5. Chleb piecz 20-30 minut w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.

 
  • Uwielbiam ten film! Za każdym razem płaczę!:<
    A przepis to świetna rzecz 🙂

     
  • jadłabym! ;3 a Zielona mila to jeden z moich ulubionych filmów ever! zawsze płaczę i zawsze mam nadzieję, że skończy się inaczej niż zwykle. 😉

     
  • Również jestem wielką fanką Kinga. Chociaż uważam, że ostatnio troszeczkę zaczyna ‚przedobrzać’. Nie wiem czy czytałaś ‚Pod Kopułą’, ale mnie zakończenie bardzo rozczarowało. Mój zdecydowany numer jeden do ‚Szkieletowa Załoga’ i znajdujące się tam opowiadanie ‚Mgła’. I też w związku z tym nie zgadzam się, że każda ekranizacja/adaptacja Kinga jest dobra, bo to co zrobili właśnie z ‚Mgłą’ to porażka na całej linii.

    A ‚Zielona Mila’ jest wspaniała, absolutnie podzielam Twoje zdanie. 🙂

     
    • Wiesz co, jakoś chyba próbowałam wyprzeć wspomnienie o nieudanej Mgle, bo faktycznie masz rację. Za to jeśli chodzi o starsze produkcje to dla mnie zawsze będą hity. Być może dlatego, że po raz pierwszy oglądałam je będąc dzieckiem, a wtedy zrobiły na mnie spore wrażenie i takie odczucie mam do teraz 🙂

       
  • o rany, jak strasznie płakałam na tym filmie

     
  • Film absolutnie cudowny, jeden z moich ulubionych. Pamiętam, jak oglądałam go pierwszy raz – w autokarze, jadąc na wakacyjny obóz. Cała grupa pyskatych nastolatków nagle się uspokoiła, wszystkim się oczy świeciły ze wzruszenia, nawet chłopakom 😀 potem oglądałam film jeszcze z 7 razy i za każdym razem tak samo mocno go przeżywam.
    Sceny z chlebem kukurydzianym oczywiście doskonale pamiętam.

     
  • Tak, jak pisze Mirabelka. Film jest cudowny, potrafi wzruszyć każdego, a co najważniejsze nie nudzi się tak, jak Titanic.

     
  • chleb kukurydziany z jednego z naszych ulubionych filmów?:) zdecydowanie musimy wypróbować 🙂

     
  • A taki chlebek je się jako dodatek do czegoś? czy raczej ma formę ciasta? słodki nie jest:) ciekawi mnie ten przepis. A Zielona Mila – to dla mnie mistrzostwo – w każdym aspekcie

     
    • Anonymous

      Podpisuję się pod pytaniem – chlebek wygląda smakowicie, ale z czym go zajadać? 🙂

       
  • Chleb kukurydziany jest wspaniały, chyba go upiekę z Twojego przepisu 🙂

     
  • Anonymous

    właśnie wrzuciłam do piekarnika. Oby dzieci zjadły

     
  • a na jaka to jest forme?

     
  • Ania

    Ratunku, Paulinko, w jakiej blaszce piec ten chleb? 🙁

     
    • Ania

      Pomocy, bo umrę z głodu! 🙁