Lasagne ze szpinakiem Popeye’a

What-is-Spinach
Właśnie mija drugi tydzień mojego Wyzwania z Florą.

29 września biorę udział w warszawskim biegu na 5 km. Mam za sobą już kilka treningów, w tym jeden indywidualny z trenerem Mateuszem Jasińskim i wspólny z innymi blogerami biorącymi udział w akcji. 

Momentami bywa ciężko, ale jest coś co stale mnie napędza do działania – chęć przełamania swoich barier.



Nagłe rozpoczęcie aktywności fizycznej nie jest proste i na pewno wiele z Was wie jak ogromne znaczenie w okresie treningów ma odżywianie.
Odpowiednio skomponowana dieta to klucz do efektywnej redukcji tkanki tłuszczowej, oraz oczywiście do wzrostu masy mięśniowej. Poza tym chyba najistotniejsze w optymalnej diecie jest to, aby zapewnić organizmowi wszystkie składniki odżywcze.

Teraz w okresie przygotowań do biegu to co jem jest dla mnie wyjątkowo ważne, bo proces treningowy MUSI być uzupełniony o zbilansowaną dietę.
Istotne jest odpowiednie skomponowanie posiłków przed i po treningu.
Posiłki PRZED bieganiem mają na celu dostarczyć energię, która następie podczas wysiłku fizycznego zostanie odpowiednio wykorzystana przez organizm. W tym przypadku najlepszy będzie posiłek węglowodanowy (węglowodany złożone), które nie podniosą gwałtownie poziomu cukru we krwi, a energia wystarczy na dłużej. Z tego co zaobserwowałam sama najlepiej jeść godzinę, lub nawet dwie przed treningiem. W moim przypadku taka przerwa ograniczyła powstawanie dokuczliwej kolki podczas biegu.
Jeśli chodzi natomiast o posiłek PO bieganiu, ich cel to uzupełnienie strat, regeneracja mięśni, w skrócie wsparcie naszego organizmu który podczas treningu trochę się zmęczył.

Dziś chciałabym pokazać Wam jeden przykładowy posiłek, który spokojnie zregeneruje wszystkie straty podczas biegu.

Uwielbiam makarony za różnorodność i miliony sposobów na jakie można je przygotować. Dodatkowo makaron to źródło wartości odżywczych, tak zwanych zdrowych węglowodanów. Jest to dobre źródło energii i ze względu na swoją wszechstronność makaron polecany jest sportowcom.



Twaróg to źródło białka, ale istotne jest, aby wybrać chudy i nie ładować w siebie zbędnego tłuszczu. Natomiast szpinak, mimo, że dla niektórych może być zmorą i koszmarem dzieciństwa przekonywać powinien ilością wartości odżywczych – witamin i minerałów. To co mnie osobiście również przekonuje do szpinaku to przeciwutleniacze – szpinak zawiera dwa istotne betakaroten i luteinę, a te wpływają korzystnie na wygląd skóry, oraz redukują działanie wolnych rodników.

Popeye jadł szpinak i sami wiecie jak wyglądał 😉


A teraz najlepsze, czyli przepis! Lasagne z tego przepisu jest odpowiednim posiłkiem PO treningu. Jest to szybkie uzupełnienie zasobów białka i węglowodanów.



Składniki:
  • 160 g makaronu lasagne
  • 250 g szpinaku
  • 200 g chudego twarogu
  • 40 g suszonych pomidorów
  • 20 g Flory Original (można zastąpić masłem)
  • 1 niewielka cebula
  • Szczypta gałki muszkatołowej
  • 2 jajka
  • 150 ml jogurtu naturalnego
  • 1 ostra papryczka chilli (lub ½ łyżeczki zmielonego chilli)
  • Szczypta czarnego mielonego pieprzu
  • 1-2 ząbki czosnku

PRZYGOTOWANIE:
  1. Makaron zamocz na chwilę w gorącej wodzie i ułóż jedną warstwę w naczyniu żaroodpornym posmarowanym wcześniej Florą.
  2. Czosnek obierz i przeciśnij przez praskę.
  3. Cebulę i chilli pokrój w drobną kosteczkę, krótko podsmaż na pozostałej Florze, dodaj szpinak, czosnek i gałkę muszkatołową.
  4. Podsmażony szpinak pomieszaj z białym serem, dodaj pokrojone w kawałki suszone pomidory, jogurt, oraz żółtka z dwóch jaj.
  5. Całość dopraw do smaku odrobiną soli i czarnego pieprzu.
  6. Powstałą w ten sposób masą przekładaj plastry lasagne.
  7. Całość umieść na 30 minut w piekarniku nagrzanym do 180 stopni.

Wartość odżywcza 1 porcji
Wartość energetyczna – 525 kcal
Białko – 35,1 g
Węglowodany – 78,8 g            
w tym cukry – 14,4 g
Tłuszcz – 10,5 g              
w tym nasycone kwasy tłuszczowe – 2,9 g
Błonnik – 7,5 g
Sód – 0,50 g


Inne zdrowe i smaczne przepisy znajdziecie na stronie http://www.flora.pl/Flora/Przepisy-na-zdrowe-serce
 

Related Posts

by
Previous Post Next Post
  • wygląda apetycznie 🙂

     
  • Jako członek elitarnego grona dziwaków, którzy bez szpinaku nie funkcjonują, przepis przetestuję na pewno! 😉 Wygląda to nieziemsko!

     
  • Kiedyś właśnie zachciało mi się lazanii bezmięsnej i spontanicznie wyszła mi przepyszna szpinakowa, niestety nie udało mi się sukcesu powtórzyć, może wkrótce 🙂 Niedawno jadłam jednak jeszcze ciekawszą wariację (może cię zainteresuje) – część warstw była szpinakowa (z tym że pomidorki koktajlowe zamiast suszonych) druga z kolei jogurtowo-dyniowa. PYCHA. W życiu bym nie powiedziała, że takie połączenie może być dobre!

     
  • Uwielbiam szpinak, uwielbiam makaron, a makaron ze szpinakiem mogłabym jesć codziennie. Chętnie wypróbuję Twój przepis z twarogiem, bo do tej pory zawsze używałam żółtego sera.

     
  • Uwielbiam szpinak pod każdą postacią:) Nie dość, ze zdrowy, to jeszcze pyszny (oczywiście o ile jest przyprawiony).

     
  • uwielbiam szpinak ponad wszystko a lazanie ze szpinakiem mogłabym wcinać co dzień. Piekne kuszace zdjecia

     
  • OOoo, szpinak chodzi za mną od poniedziałku. Chyba najwyższy czas „dopuścić” go do głosu 🙂

     
  • Wygląda smakowicie! Od jakiegos czasu wariuje szpinakowo, więc ten przepis ląduje na tapecie 😀

     
  • A ile wazy jedna porcja?;)

     
  • Anonymous

    no wlasnie, a ile to jest ta jedna porcja??? bo calosc wazy ok 1kg (!!!)

     
0 shares