Kuchnia filmowa

Ulubiony deser Księżnej Diany

We wrześniowym „Kinie od kuchni” mieliśmy okazję obejrzeć film „Diana”, który przedstawia ostatnie dwa lata życia Księżnej Diany. Historia jej życia jest fascynująca, ale moim zdaniem w film zupełnie nie wykorzystał potencjału tej postaci i jej życia. Zabrakło wielu istotnych elementów, zbyt mało było o działalności charytatywnej Księżnej, o jej relacjach z dziećmi i samym królewskim życiu. Zawsze miałam odczucie, że ta kobieta była aniołem i ten film zaburzył mi moją opinię, nawet jeśli prawda nie była tak urocza jak mi się wydawało.

diana-diana-movie-2013-35762925-1920-1080
Za to przygotowując się do tego wpisu i jeszcze przed obejrzeniem filmu byłam zaciekawiona tym co lubiła jeść księżna Diana. I tak dotarłam do informacji o osobistym Szefie królewskiej Kuchni. Darren Grady wydał kilka lat książkę o ulubionych potrawach Diany. Były wśród nich zapieczone ziemniaki serwowane z sałatką, pasztet z gęsiej wątróbki, duszony pstrąg, nadziewane warzywa, oraz ulubiony deser Księżnej czyli pudding z chleba i masła z dodatkiem rodzynek namoczonych w amaretto. To zabrzmiało dla mnie tak pysznie, że postanowiłam przygotować ten pudding według przepisu Kucharza Diany. Pominęłam tylko rodzynki, bo choćby nie wiem co żadna królowa nie zmusi mnie do zjedzenia rodzynek 😉 Cały deser to skrzyżowanie popularnego w Wielkiej Brytanii puddingu chlebowego z creme brulee.
 
IMG_6426
 
SKŁADNIKI:
 
6-8 porcji
  • 3 łyżki rodzynek
  • ¼ szklanki Amaretto
  • 12 kromek białego chleba, bez skórek
  • ½ kostki masła, roztopionego
  • 9 żółtek
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii lub ziarenka wydrążone z jednej laski wanilii
  • ½ szklanki cukru
  • ½ szklanki mleka
  • ½ szklanki śmietanki kremówki
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • 3 łyżki migdałów w płatkach, uprażonych

 

 
PRZYGOTOWANIE:
 
  1. Rodzynki zalej Amaretto i zostaw na ok. 6-8 godzin (ja pominęłam ten punkt)
  2. 4 kromki chleba pokrój w kostkę i rozłóż w naczyniu żaroodpornym. Posyp połową rodzynek (pominęłam). Resztę chleba pokrój na pół, a następnie w trójkąty. Każdy kawałek chleba zamocz w roztopionym maśle i układaj w naczyniu.
  3. W niedużym garnuszku zagotuj mleko, oraz śmietanę. Żółtka utrzyj z wanilią i cukrem. Gorącym mlekiem ze śmietaną zalej żółtka i ubijaj przez moment. Gotową masą zalej chleb.
  4. Odstaw naczynie na ok. 15 minut tak żeby chleb nasiąkł.
  5. Zapiekaj pudding ok. 30-45 minut w piekarniku nagrzanym do 160 stopni, aż chleb zarumieni się z wierzchu.
  6. Po wyjęciu z piekarnika posyp pudding płatkami migdałów, oraz cukrem pudrem. 
Zaproszenie_Paulina-Wnuk (1)
 

INSTAGRAM

  • Mylaam mylaam i wymylam  na blogu nowy tekst ohellip
  • 4365 Gwny cel na 2018 czasami po prostu zamkn mordhellip
  • 3365 Jej wasne sztormy byy zawsze najstraszniejsze I w gbihellip
  • 2365 Ubiegy rok przynosi zmiany jedna po drugiej nie dajchellip
  • 1365 There is a way to look at the pasthellip
  • No cze cze elo siema hello hi yo jo selfiehellip
  • jeszcze jak szczecin mio miojest elo cze tb throwback tbthellip
  • about last night protokultura party aboutlastnight psytrance hello instagood nighthellip
  • Gdybym bya raperem to zatytuowaabym mj album ycie to piernikhellip

You Might Also Like

  • o, też nie lubię rodzynek! 😀

     
    • Nie wiem jak to jest, bo winogrona uwielbiam, ale rodzynek nie ruszam 😉

       
    • A ja na odwrót 🙂

       
  • Cóż… ze smutniejszych wątków z życia Diany, rownież żywieniowego mogę powiedzieć, że księżna cierpiała na bulimię. Zatem lubiła jeść, ale ideałem nie była.
    Pozdrawiam
    A.

     
    • Też o tym słyszałam, ale uznałam, że nie będę o tym wspominać. Bulimia to straszna choroba, nie doświadczyłam, ale znam kilka historii i zdecydowanie nie są to wesołe opowieści…

       
    • Rozumiem. Przyznaję, że miałam kontakt z anorektyczkami i bulimiczkami w ramach mojej pracy proseminaryjnej. I trzeba przyznać, że wciąż za mała jest świadomość ludzi o tych chorobach. Niestety…

       
  • Ach, właśnie miałam pisać – jakim cudem tak trzymała linię jedząc tak ciężkie potrawy, ale bulimia wszystko wyjaśnia. Filmu jeszcze nie widziałam, więc do nadrobienia. Pozdrawiam serdecznie! 🙂

     
    • Anonymous

      Hm, ale to też kwestia ogólnego stylu życia i proporcji tłustych potraw do ogółu spożywanych posiłku. Nie demonizujmy tak „zapieczone ziemniaki serwowane z sałatką, pasztet z gęsiej wątróbki, duszony pstrąg, nadziewane warzywa” – nawet jedząc tylko to [abstrahując od kłopotów zdrowotnych] w odpowiednich ilościach nie stałybyśmy się kołem.

       
  • Czyli była prawdziwą Brytyjką jeśli wybrała ten specjał za ulubiony 😉

     
  • Ten film nie miał pokazywać całej biografii księżnej Diany, ale właśnie historię miłości do tego lekarza. Reżyser w wywiadach sam o tym mówił. A ,że aniołem nie była-no cóż kobieta z miłości jest w stanie zrobic wszystko.Dla mnie zawsze pozostanie kobietą, która miała kontakt z ludźmi, nie bała się ich pogłaskać po policzku, a jednocześnie była bardzo nieszczęśliwa,bo właściwie mało kto traktował ją tak jakby tego chciała, czyli normalnie. Za przepis-dziękuję 🙂

     
  • Smakowitości 🙂

     
  • zawsze mnie te angielskie puddingi przerażają :))

     
  • Trafiłam na Twojego bloga już jakiś czas temu i bardzo mi sie spodobał pomysł na gotowanie potraw inspirowanych filmami. Pozwolę sobie zalinkowac na moim blogu 🙂 Pozdrawiam!

     
  • wszystko pięknie, ale jestem już chyba za bardzo spaczona dietetycznymi przepisami.
    Na bloga wchodzę tu poczytać nowinki, ale jeśli mam coś gotować próbuję wykonać wersję dietetyczną. 🙂
    Udało mi się wykombinować nawet zdrowszy smalec czy kruszonkę, więc można! Zapraszam do siebie :
    http://pani-mucha.blogspot.com/

     
  • Bardzo ładnie wygląda ta krzyżówka z puddingiem. Będę musiała spróbować, a jak wyjdzie to wyjdzie:)