Rosemary i Guy, para jak z obrazka, Nowy Jork i mieszkanie w sąsiedztwie satanistycznych staruszków – brzmi bajecznie, prawda? Jednak Dziecko Rosemary to nie bajka, a horror i to moim zdaniem jeden z lepszych z przełomu lat 60/70. Bez zbędnych dodatków, kiczowatych efektów specjalnych trzyma w lekkim napięciu. 

Młode małżeństwo wprowadza się do nowego mieszkania. Nowi sąsiedzi to para staruszków, którzy usilnie chcą się z nimi zaprzyjaźnić. Ciągle zachodzą a to pod pretekstem kawki, albo herbatki i tak w końcu pewnego wieczoru, gdy Rosemary i Guy jedzą kolację, Minnie (starsza pani) przynosi im czekoladowy mus po którym Rosemary zaczyna mieć halucynacje. 
 
 
 
Nie mogę zbyt wiele napisać, bo jak ktoś nie oglądał to nie chcę spoilerować, ale powiem tylko tyle, że dla samego klimatu kina grozy warto ten klasyk obejrzeć. I posłuchać sobie kołysanki Krzysztofa Komedy do tego filmu, bo już sama ta melodia wywołuje u mnie dreszcze ze strachu 😉
 
A co do jedzenia w filmie to tak jak napisałam na pierwszym miejscu stawiam mus czekoladowy, gdyż on tu rozegrał główną rolę. Następnie koktajle witaminowe, które przynosiła Minnie i dużo surowego mięcha. Rosemary lubiła usmażyć sobie stek tak w stopniu „rare”, albo zjeść wątróbkę zupełnie na surowo. Od razu przypomniała mi się jedna scena z pierwszego sezonu American Horror Story gdzie Vivien (też ciężarna) również zajadała się surowym mięsem – móźdżkiem i wątrobą. Może to brak żelaza, albo po prostu taka przypadłość ciężarnych, że nachodzi je ochota na surowe mięso? Ja nie pamiętam, żebym będąc w ciąży miała akurat takie zachcianki, ale surowe mięso lubię i za dobrego tatara mogłabym dać się pokroić 😉

Czytałam też, że już niebawem w TV ma pojawić się mini-serial „Dzieco Rosemary”. Ciekawe co z tego będzie…
 
Przepis na mus jest prosty i tylko dwuskładnikowy, do zrobienia w 15 minut 🙂
 
 
 
SKŁADNIKI:
  • 200 g gorzkiej czekolady
  • 200 ml śmietany kremówki
  • odrobina środków usypiających, lub innych bliżej mi nieznanych środków wywołujących halucynacje 😉
PRZYGOTOWANIE:
  1. Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, następnie ostudzić trochę, aby nie była za gorąca, ale miała jeszcze lejącą konsystencję.
  2. W czasie gdy czekolada będzie się studzić ubij śmietanę, a do ubitej śmietany dodawaj małymi porcjami czekoladę, cały czas miksując.
  3. Gotowy mus przełóż do pucharków.
  4. Najlepiej smakuje schłodzony i posypany odrobiną startej czekolady.
 
 
  • Oto i powód, dla którego lubię ten film 🙂

     
  • Musu bardzo chciałabym spróbować, bo uwielbiam typu słodkości. Wystarczy kilka kęsów, a można się w zupełności nasycić. Swoją drogą, naprawdę dobry film…

     
  • A czy tą śmietanę kremówkię mozna zastąpić czymś innym ? Chodzi Mi o to by miss był bardziej fit 🙂

     
  • Brakuje jeszcze orzeszków na wierzchu – orzeszki były ważne 🙂 Super wpis.

     
  • brzmi pysznie i chyba niebawem go zrobię, bo ostatnio mnie wzięło na eksperymentowanie z czekoladą;)

     
  • jaki prosty, suuuper!!

     
  • mm wygląda pysznie, ale wolałabym ograniczyć halucynacje :p
    Dziecko Rosemary oglądałam i bardzo mi się spodobało.

     
  • Anonymous

    O tak. Dziecko Rosemeryto doskonały horror. Ten mus utknął mi w pamięci już po pierwszym seansie.

     
  • Anonymous

    jadę po produkty!

     
  • Ev

    Genialne, uwielbiam takie przepisy na minimalną ilość składników 🙂
    Film faktycznie jest przepełniony niepokojem i grozą, a o AHS nawet nie chcę wspominać, bo to była najstraszniejsza i najbardziej ryjąca mi mózg rzecz, jaką widziałam 😛

     
  • Chyba żaden inny film jak do tej pory tak mną nie wstrząsnął. Deserku aż boję się spróbować 😉

     
  • Żeby miss była bardziej fit można zrobić mus z samej czekolady i wody, ewentualnie z cukrem pudrem do smaku. Im czekolada ma większą zawartość kakao tym lepiej. Rozpuszczamy czekoladę z wodą w kąpieli wodnej, a następnie wsadzamy miskę z rozpuszczoną czekoladą do garnka z lodem/zimną wodą (chodzi o szybkie chłodzenie) i miksujemy mikserem aż do uzyskania puszystej konsystencji. Podawać i jeść od razu, najlepiej prosto z miski 😉

     
  • Żeby miss była bardziej fit można zrobić mus z samej czekolady i wody, ewentualnie z cukrem pudrem do smaku. Im czekolada ma większą zawartość kakao tym lepiej. Rozpuszczamy czekoladę z wodą w kąpieli wodnej, a następnie wsadzamy miskę z rozpuszczoną czekoladą do garnka z lodem/zimną wodą (chodzi o szybkie chłodzenie) i miksujemy mikserem aż do uzyskania puszystej konsystencji. Podawać i jeść od razu, najlepiej prosto z miski 😉

     
  • SKF

    Składniki…
    … odrobina środków usypiających, lub innych bliżej mi nieznanych środków wywołujących halucynacje 😉
    – brawura – JESTEŚ NIESAMOWITA – dostałam czkawki ze śmiechu!

    ps. weszłam tutaj pierwszy raz gdyż Pan Kominek opisał : http://www.kominek.in/2014/01/ranking-najbardziej-wplywowych-blogerow-w-2013-roku/

    Widzę że nie bez kozery – więc zaczynam czytać!

     
    • czuję jak miód oblewa moje serce! 😀 DZIĘKUJĘ!