Kuchnia filmowa

Prawilny don Corleone, włoska mafia i sos pomidorowy

corleone-sign

Corleone – tak nazywa się włoskie miasto znajdujące się w regionie Sycylii. Byłoby to całkiem zwyczajne miasteczko z 12 tysięcami mieszkańców, gdyby nie to, że z jego nazwą wiąże się historia, za którą stoją morderstwa, pieniądze, naroktyki. Czy dla tego miasteczka jest to powód do dumy?
Cofnijmy się w czasie do początku XX wieku. Młody chłopiec Vito Andolini przybywa do Ameryki z małej wioski na Sycylii, po tym gdy cała jego rodzina zostaje zamordowana. Tak zaczyna się historia najpotężniejszego, lecz fikcyjnego mafioza działającego na terenie Nowego Jorku.

Cour di Leone, czyli Lwie Serce – tak brzmiała pierwsza nazwa tego włoskiego miasteczka. Vito przez przypadek przyjmuje nazwisko Corleone. Pasuje do niego idealnie. To synonim odwagi i męstwa. 

Don Vito, który w dzieciństwie w brutalny sposób został pozbawiony całej swojej rodziny, jako dorosły człowiek pielęgnuje więzi ze swoimi dziećmi, a przyjaciół traktuje jak rodzonych braci. 
Ojciec Chrzestny to historia dzięki, której możemy poznać funkcjonowanie włoskiej mafii. To przede wszystkim opowieść o lojalności, sile rodziny i szacunku.

Można powiedzieć, że gdyby don Vito Corleone żył w naszych czasach byłby prawdziwym prawilniakiem 😉 

Zastanawiając się nad tym z czym kojarzy mi się nazwa „Corleone” pierwsze co przyszło mi do głowy to PIZZERIA. Okazuje się, że  Corleone, Leone, Don Vito, Cosa Nostra, Al Capone to nazwy najczęściej nadawane włoskim knajpom i pizzeriom. W Polsce samych Corleone mamy przynajmniej kilkanaście. 



W dzisiejszym wpisie nie chciałam skupiać się na całej fabule filmu (i książki), gdyż musiałabym napisać o tym kolejną książkę. Wielowątkowość tej historii wymaga obejrzenia Ojca Chrzestnego w całości. 

Dzielę się za to z Wami przepisem na pyszny sos pomidorowy, który poznałam od samego Petera Clemenzy. Może włoskie historie są skomplikowane jak Moda na sukces, ale kuchnia włoska charakteryzuje się przede wszystkim prostotą. 

0actc2

Składniki:

  • oliwa z oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 2 puszki pomidorów
  • 2 kieliszki wina – jeden do wypicia, drugi do sosu 😉
  • 2 łyżeczki przecieru pomidorowego
  • 1/2 szklanki wody
  • Kilkanaście mięsnych klopsików
  • 1-2 kiełbasy (dodałam wędzoną z suszonymi śliwkami)
  • sól, pieprz

Przygotowanie:

  1. Na patelni rozgrzej oliwę. Dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek i pokrojoną w kostkę cebulę. Podsmażaj, ale nie pozwól aby czosnek zbrązowiał, bo stanie się gorzki.
  2. Do cebuli i czosnku dodaj pomidory z puszki. Dopraw solą i pieprzem.
  3. Dorzuć wcześniej przygotowane klopsiki i pokrojoną w kawałki kiełbasę. 
  4. Zalej wodą, winem i dodaj przecier. Mieszając co jakiś czas duś sos przez kilkanaście minut. 
  5. Podawaj z bagietką lub makaronem.
 
 
Ojciec Chrzestny (1972)
reż. Francis Copolla
Film oparty na książce Maria Puzo o tym samym tytule. 

 

 

INSTAGRAM

  • Mylaam mylaam i wymylam  na blogu nowy tekst ohellip
  • 4365 Gwny cel na 2018 czasami po prostu zamkn mordhellip
  • 3365 Jej wasne sztormy byy zawsze najstraszniejsze I w gbihellip
  • 2365 Ubiegy rok przynosi zmiany jedna po drugiej nie dajchellip
  • 1365 There is a way to look at the pasthellip
  • No cze cze elo siema hello hi yo jo selfiehellip
  • jeszcze jak szczecin mio miojest elo cze tb throwback tbthellip
  • about last night protokultura party aboutlastnight psytrance hello instagood nighthellip
  • Gdybym bya raperem to zatytuowaabym mj album ycie to piernikhellip

You Might Also Like