Cześć! Tym wpisem chciałabym poinformować Was i jednocześnie rozpocząć serię wpisów w ramach współpracy z MAKRO. Przez kilka najbliższych tygodni będę przedstawiała przepisy na dania z użyciem ciekawych produktów takich jak np. ryby i owoce morza (ośmiornica, homar), mięso (wołowina, przepiórki), oraz inne produkty, które na ogół są trudno dostępne w normalnych sklepach, za to bez trudu można je kupić w Makro. Co tydzień znajdziecie tu nowy przepis, nowy produkt, nowy film.

Pierwszym produktem za który się zabrałam była ośmiornica. W Makro dostępne są trzy rodzaje – ośmiorniczki baby, ośmiornice świeże (nieoczyszczone), oraz ośmiornice mrożone (oczyszczone). To był mój pierwszy raz z tego rodzaju mięsem, więc zdecydowałam się na ośmiorniczki baby. Takie maleństwa nie przerażały mnie aż tak bardzo jak przygotowanie dużej ośmiornicy.

Do przygotowania ich zainspirował mnie koreański film „Oldboy”. W ostatnim czasie obejrzałam zarówno oryginalną wersję, jak i amerykański remake (pominęłam bollywoodzką wersję). Scena jedzenia żywej ośmiornicy pojawiła się tylko w wersji koreańskiej, za to kluczowa potrawa tego filmu, czyli pierożki Mandu wystąpiły w obu częściach. Nie odważyłam się (jeszcze) spróbować surowej ośmiornicy, a tym bardziej żywej, ale pewnie będąc na miejscu bohatera filmu miałabym taką samą potrzebę zjedzenia czegoś „żywego”.

„Oldboy” w reżyserii Park Chan-Wooka, to dramat z dodatkiem noir. W mojej ocenie, praktycznie każdy azjatycki film ma w sobie coś szalonego i trudnego do określenia Tak jest również w przypadku Oldboya. Film jest żywy, dynamiczny i gra na emocjach. Zakończenie zaskakuje, a fabuła jest naprawdę pokręcona.

Oldboy 8

Zastanawiałam się długo w jakiej formie przygotować ośmiornicę. Chciałam żeby było prosto, z dodatkami i na ostro – tak jak lubię. Pozostając w klimacie filmu, mój wybór padł na koreańską potrawę Nakji Bokkeum. Jest to bardzo popularne danie w Korei. Uznałam, że na początek mojej przygody z głowonogami, ta potrawa będzie idealna. Jako dodatki do ośmiornicy wybrałam marchew, cebulę, szczypior, zielone i czerwone chili. Jeśli macie ochotę dodać coś od siebie, to nic nie stoi na przeszkodzie, bo Nakji bokkeum to bardzo elastyczna potrawa.

IMG_3854 IMG_3858

Składniki:

– 800 g oczyszczonych ośmiorniczek baby

– 3 marchewki

– 2 cebule

– 3 papryczki chili

– pęczek szczypioru

– 4 ząbki czosnku

– 3 łyżki sosu rybnego

– 4 łyżki sosu sojowego

– 1 łyżeczka soli

– 2 łyżeczki słodkiej papryki

– 2 łyżeczki ostrej papryki

– olej sezamowy

– olej rzepakowy

– sezam

Przygotowanie:

1. Ośmiorniczki opłukać solidnie pod zimną wodą, a następnie pokroić na mniejsze kawałki.

2. Warzywa pokroić dowolnie, np. marchew w krążki, cebulę w piórka, papryczki w kawałki (pamiętając o pozbyciu się pestek),     czosnek posiekać bardzo drobno, a szczypior niezbyt drobno.

3. Na patelni rozgrzać odrobinę oleju sezamowego i przez minutę na bardzo dużym ogniu podsmażyć ośmiornicę. Następnie razem z wytworzonym sokiem przełożyć ją do miski.

4. Na tej samej patelni rozgrzać ponownie trochę oleju sezamowego i rzepakowego. W pierwszej kolejności należy podsmażyć marchewki, bo są najtwardsze. Po 2-3 minutach podsmażania marchewek dodać cebulę i papryczki.

5. W niedużej miseczce wymieszać przyprawy: sól, paprykę słodką i ostrą, sos sojowy, sos rybny i posiekany czosnek. Tą mieszankę dodać do warzyw na patelni. Podsmażać przez chwilę, a następnie dodać ośmiornicę.

6. Nadal na średnim ogniu podduszać pod przykryciem przez około 40 minut. Po tym czasie trzeba sprawdzić, czy ośmiornica nie jest gumowata i jeśli nie jest to można jeść, a jeśli jest to trzeba ją trochę jeszcze przytrzymać na patelni.

7. Ja podałam Nakji bokkeum z japońskim makaronem soba i z koreańską kiszoną kapustą kimchi, którą nastawiłam do kiszenia tydzień wcześniej. Całość można posypać sezamem.

IMG_3877 IMG_3885 IMG_3889 IMG_3891

Moje wrażenia odnośnie tej potrawy są mieszane. Nie wiem, czy smak miał być do końca właśnie taki, ale pewnie w najbliższym czasie wybiorę się do jakiejś koreańskiej knajpy, aby zrobić porównanie. Niemniej możliwość przygotowania czegoś nowego sprawiło mi dużo radości. Wszystkie składniki do przygotowania tej potrawy bez problemu kupicie w Makro.

Za tydzień w piątek zapraszam na meksykańskie mole inspirowane postacią mojej ukochanej Fridy Kahlo i filmem „Frida”.

 
  • Marta

    świetne zdjęcie 😀 Gratuluję współpracy! Czekam na kolejne przepisy! 🙂

     
    • Paulina Wnuk

      Polecam zajrzeć za tydzień w piątek, pojawi się kolejny ciekawy przepis 😉

       
  • Olka

    Dzięki za przepis, nigdy nie jadłam ośmiornicy, muszę w końcu spróbować 🙂

     
  • Kate

    Uwielbiam te Twoje śmieszne zdjęcia 🙂

     
    • Paulina Wnuk

      Bardzo dziękuję, staram się kreatywnie podejść do tematu i jak widać mam dużo dystansu do siebie 😉

       
  • Kaś

    Oldboy to akurat jeden z moich ulubionych filmów 🙂 A co sądzisz o tej amerykańskiej wersji? Mi zupełnie nie przypadła do gustu i wygląda jak tania kopia oryginału.

     
    • Paulina Wnuk

      Amerykańska wersja dała się obejrzeć, ale moim zdaniem klimat koreańskiej wersji jest o niebo lepszy.

       
  • Kaś

    I jeszcze pytanie odnośnie przepisu- w jakiej cenie są te ośmiorniczki baby?

     
    • Paulina Wnuk

      Paczka 800 g kosztowała ok. 35 zł 🙂

       
  • Jakoś wolę Twoją wersję, niż żywego stwora 😉

     
  • Mokka

    A ja mam taką prośbę – czy jest szansa, żebyś kiedyś pokazała jak się przygotowuje homara? Tak jak było w tym filmie „Julie&Julia” 🙂

     
    • Paulina Wnuk

      Mam taki plan, aby w którymś z wpisów podczas współpracy z Makro pokazać również homara 🙂 Stay tuned! 🙂

       
  • Aśka

    Zachęciłaś mnie tym przepisem, lubię takie pikantne potrawy, a ośmiornicy w takim wydaniu nie jadłam. Pozdrawiam 🙂

     
  • Ola Małkowska

    A ja ze wszystkich owoców morza najbardziej lubię krewety a te paskudki najmniej 🙂

     
    • Paulina Wnuk

      No właśnie ja chyba też jednak stoję przy krewetkach, ale nie jadłam jeszcze kalmarów i przegrzebków, więc może któreś z tych to będą moje ulubione 😀 Musimy się kiedyś umówić na jakieś wspólne krewetkowanie 😀

       
      • Ola Małkowska

        ej, koniecznie ! powiedz tylko kiedy ! Będę ! 🙂

         
  • jesli chodzi o osmiornice to najlepszą jadłam w greckiej knajpie, gdzie ugrillowali mi taką mackę. Oh my God! do tej pory pamiętam że było to niebo w gębie.

     
  • Wszystko co jest związane z morzem i w morzu pływa to istna rewelacja! 🙂

     
    • Paulina Wnuk

      Zgadzam się, jestem z nad morza, co prawda Bałtyckiego, ale woda i wszystko co z nią związane jest mi bardzo bliskie 🙂