50 faktów o mnie

50

 Padłam „ofiarą” internetowej zabawy w wypisanie 50 faktów o sobie. Nie było to tak proste jak myślałam, gdyż niekiedy pewne rzeczy wydawały mi się zbyt oczywiste i mało ciekawe, by o nich napisać. No ale udało się. Oto 50 całkiem przypadkowych informacji o mnie:

1. Nienawidzę planować. Nie umiem i nawet, jeśli sobie coś zaplanuję, to mam 99% pewności, że nigdy nie zrobię nic według planu. Preferuję życie w stylu YOLO.

2. Jako mała dziewczynka, wierzyłam w to, że istnieje Kraina Czarów. Było to efektem tego, że moja koleżanka Gosia, twierdziła, że posiada klucz do tej krainy.

3. Mam problem z zapamiętywaniem imion nowo poznanych ludzi.

4. Nienawidzę rodzynek. Świadomość o ich obecności w cieście powoduje, że nie jestem w stanie zjeść nawet kawałka.

5. Bardzo nie lubię wcześnie wstawać, zdecydowanie jestem typem „sowy”.

6. Uwielbiam pływać. Jako dziecko spędzałam sporo czasu na plaży i to właśnie pływanie w morzu sprawia mi najwięcej przyjemności. W basenie i jeziorze nie czuję się tak dobrze.

7. Pierwszego bloga założyłam w wieku 12 lat na portalu Tenbit. Zazwyczaj były to tylko telegraficzne streszczenia dnia w szkole.

8. Bardzo lubię pikantne potrawy. Im bardziej ostre, tym lepiej.

9. Nie lubię oglądać kabaretów. Jeśli już obejrzę, to zazwyczaj śmieszą mnie tylko trochę.

10. Nienawidzę sprzątać.

11. Jestem straszną bałaganiarą – patrz punkt wyżej 😉

12. Od urodzenia mieszkam w Gdańsku. W ciągu całego życia tylko raz, przez rok mieszkałam poza Gdańskiem. Dokładnie 30 km od niego 🙂

13. Mój ulubiony kolor to niebieski i większość jego odcieni. Bardzo lubię też czerń i fiolet.

14. Podziwiam ludzi, którzy potrafią robić różne artystyczne rzeczy. Szczególnie ilustracje i rysunki. Zawsze z zachwytem oglądam wszystkie rysunkowe prace, np. TAKIE.

15. Chciałabym mieszkać w jakimś kraju, gdzie w ciągu całego roku jest cieplej, niż tylko przez 3-4 miesiące.

16. Często miewam słomiany zapał. Zaczynam dużo rzeczy i ich nie kończę.

17. Najbardziej lubię seriale kryminalne z elementami psychologicznymi. I takie, w których jest dużo zagadek.

18. Interesuje mnie psychologia. Pochłaniam wiele publikacji dotyczących tej dziedziny nauki.

19. I w nawiązaniu do punktu wyżej, jedyny magazyn który kupuję to „Charaktery”.

20. Chciałabym umieć szyć, ale prawdopodobnie nigdy się tego nie nauczę (nie mam cierpliwości i patrz punkt 16).

21. Nigdy nie studiowałam i miałam z tego powodu duży kompleks intelektualny.

22. Gdy gotuję, to nie lubię sztywno trzymać się przepisów. Zawsze zmieniam coś po swojemu.

23. Nienawidzę prasować i praktycznie nigdy tego nie robię.

24. Nigdy nie oglądałam „Zbuntowanego Anioła” i zawsze wkurzałam się, gdy bawiłam się na dworze z koleżankami, a one wszystkie biegły do domu, żeby obejrzeć przygody Milagros.

Untitled design (89)

25. Mam bardzo gęste i grube włosy, przez co zawsze mam problem z ułożeniem ich.

26. Wierzyłam też, że „Z Archiwum X” jest oparte na faktach.

27. Uwielbiam buraki w occie. Takie w całości. Potrafię zjeść na raz cały słoik (razem z zalewą). Podobnie mam z fasolką szparagową w zalewie.

28. Mój największy koszmar z przedszkola to kożuch na ciepłym mleku.

29. Czasami zapominam ile mam lat. Muszę się zastanowić, czy to już 26, czy jeszcze 25. Nie zwracam uwagi na wiek, bo i tak czuję się, jakbym miała 20 😉

30. Czasami mam wrażenie, jakbym przyciągała myślami pewne wydarzenia i osoby.

31. Tak jak fascynują mnie osoby potrafiące rysować, bardzo lubię też patrzeć i podziwiać tańczących ludzi. Bardzo lubię oglądać tańczącą SO KAYKA 🙂 A sama niestety nie potrafię tańczyć. Jedyny taniec, którego się uczyłam to belly dance 😉

32. Lubię pomagać potrzebującym ludziom. Sama wielokrotnie otrzymywałam pomoc od innych i czuję wewnętrzną potrzebę pomagania.

33. Nienawidzę filmów z dubbingiem i filmów 3D.

34. Lubię nosić sukienki, ale bardzo rzadko to robię. Zupełnie nie wiem dlaczego.

35. Jestem zodiakalnym skorpionem i lubię czytać horoskopy.

36. Nie mam zaufania do kosmetyków katalogowych typu Avon, czy Oriflame. Wolę pójść do drogerii, obejrzeć i wtedy kupić.

37. Pierwszym filmem, na którym byłam w kinie był „Król Lew”

38. Gdy byłam bardzo mała, to nie rozumiałam w jaki sposób kawałki jabłka znajdują się w środku racuchów.

39. Moją pierwszą pracą w życiu było rozdawanie ulotek.

40. Zostałam mamą mając 19 lat, ale macierzyństwo nigdy mnie nie przerosło. Wręcz przeciwnie – czuję, że to jedna z lepszych rzeczy, które spotkały mnie w życiu.

41. Zupełnie nie znam się na modzie. Noszę to co lubię, to co mi się podoba i to w czym jest mi wygodnie.

42. Gdy spodoba mi się jakaś piosenka, to potrafię słuchać jej przez kilka dni, a nawet tygodni na okrągło.

43. Potrafię godzinami przeglądać soup.io

44. Uwielbiam wszystkie kwaśne zupy – ogórkową, kapuśniak, kwaśnicę i szczawiową.

45. Moje ulubione owoce to melony, właściwie, to mogłabym żyć jedząc same melony (no i może pizzę).

46. Chciałabym zmniejszyć swoje piersi (serio serio, duże cycki nie są tak fajne jak się wydaje).

47. Nie potrafię jeździć na rolkach/wrotkach/łyżwach.

48. Nie mam prawa jazdy. Zrobiłam kurs, ale nie zdałam egzaminu za pierwszym razem i dalej już nie próbowałam.

49. Wolę domówki i imprezy plenerowe, niż zabawę w klubie.

50. Mam słabość do śpiewających kobiet, uwielbiam kobiece głosy.

 

Uff… udało się 😉 Czy coś pokrywa się z faktami o Was?

 
Tagi:

Related Posts

by
Previous Post Next Post
  • kożuch na mleku do dziś jest moją zmorą 😀

     
    • Moją tak samo, jak tylko o nim pomyślę to mam dreszcze 😉

       
  • Kasia F.

    Widzę naprawdę sporo punktów wspólnych 😉 Np 49, pierwsze zdanie 48:P, 47, 32, 37 i wiele innych. No i tez pewnie miałabym problem z zebraniem tylu informacji o sobie w tak kapsulkowej wersji 🙂

     
  • 21. Mam nadzieję, że czas przeszły użyty nieprzypadkowo i że nie masz już z tego powodu kompleksu 🙂

     
    • Niee, już mi minęło 🙂 Odkąd zrozumiałam, że nawet bez studiów można podbijać świat 😉

       
      • O, też chciałam o to zapytać 😉
        A czemu nie rozpoczęłaś studiów? Wtedy, albo i później?

         
  • Bardzo sporo podobieństw jeśli chodzi o charakter 🙂 m.in słomiany zapał.

     
  • 23 z tych rzeczy dotyczy także mnie 😮 Jesteśmy bardziej podobne do siebie niż sądziłam 😉

     
    • O proszę! To jestem ciekawa, które się pokrywają 😀

       
      • 3, 6 (tyle, że z tym morzem i jeziorami to u mnie akurat na odwrót), 7 (u mnie było to Miasto Plusa, ale wiek i tematyka zbliżona), 9 (kiedyś oglądałam namiętnie, ale od jakiegoś czasu ten humor mnie nie bawi), 11, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 20, 21 (studiowałam, ale nie oddałam pracy licencjackiej i też mam z tego powodu kompleks), 22, 23, 25, 29, 30, 32, 33, 34, 36, 37, 41, 42, 48 (prawo jazdy zrobiłam kilka lat temu, ale uważałam, że egzaminator popełnił błąd zaliczając mi egzamin, bo czuję, że nie umiem jeździć. po kursie prowadziłam auto raz i mi wystarczy), 49 🙂 O proszę, przy drugim podejściu wyszło mi nawet tego więcej – dwadzieścia dwa punkty bez żadnego „ale” i 5 z małą przeróbką 🙂

         
  • Widzę, że sporo nas łączy!

     
  • Czasem, kiedy mi smutno i kiedy nikt nie słyszy (hehe) słucham piosenek ze „Zbuntowanego Anioła” ;))) Buraczki wielbię i ambiwalentne nastawienie (eufemizm) do planowania również reprezentuję. 😀 Archiwum X – o tak! Kocham kwaśne………………………………….!

     
  • Urszula Jaworska

    U mnie podobnie z tym wiekiem… 🙂

     
  • today-ornever.blogspot.com

    Zawsze, kiedy mam się uczyć hiszpańskiego, słucham „Cambio dolor” ze zbuntowanego. Nigdy nie pomogło. Może też dlatego nigdy nie nauczę się dobrze mówić po hiszpańsku…

     
    • Ja słucham Jenifer Lopez po hiszpańsku, ale nawet z tekstem nigdy nie mogę nadążyć, żeby śpiewać tak szybko jak ona 😉

       
  • Jess

    soup.io <3 I tak się cieszę, że okazuje się, że nie tylko ja zrobiłam kurs, ale nie zdałam egzaminu na prawo jazdy (próbowałam dwa razy).

     
  • 15 mogę przypisać też sobie, ale najbardziej 7 punkt (chociaż nie jestem pewna czy nawet nie wcześniej, ale blog który pisałam w tym wieku zapadł mi w pamięć, bo długo był w sieci i czasami do niego wracałam 😀 )!

     
  • Paulina to nie jest tak, że „noo niektóre do mnie pasują”. Ty tak naprawdę jesteś w połowie mną. I zaczynając od takich rzeczy, które są dość popularne czyli oglądanie owych psychologicznych kryminałów, uwielbienie do psychologii, wiara że Archiwum X jest na faktach, nienawiść do rodzynek, zadziwienie jak jabłko mieści się w racuchu, niestudiowanie, zmniejszenie piersi, nieumiejętność jeżdżenia na rolkach i im podobnych, bycie sową, podziw dla ludzi umiejących rysować, niechęć do oglądania kabaretów, a kończąc na zapominaniu ile mam lat(ostatnio pytałam mamę) i olaniu kursu prawa jazdy, po pierwszej, nieudanej próbie.

     
    • Marcelina, ja właśnie przeczytałam Twoją „sieczkalizę” (obie części) i bardzo się z Tobą zgadzam. Znalazłam u Ciebie masę rzeczy, które mogłabym przekopiować i umieścić u siebie. I to nie takie w stylu „lubię to lub tamto” albo bardziej „jestem taka, zachowuję się tak, chciałabym to” 😉

      PS
      Wstyd mi, że jeszcze nie odpisałam na Twojego maila 🙁 Zrobię to jak najszybciej, przepraszam!

       
      • To jednak faktycznie mamy sporo wspólnego, skoro moje fakty też były dla Ciebie takie zbieżne. Z mailem spoko, nie ma pośpiechu :))

         
  • Paulina, dziękuję! 🙂 <3

     
  • Od jakiegoś czasu wychodzę z założenia, że studia są potrzebne tylko wówczas kiedy chcemy robić w życiu coś co wymaga studiowania albo jeśli istnieje nasz wymarzony kierunek, który chcemy studiować. W innych przypadkach myślę, że jest to zbędne. Szczególnie jeśli bez tego mamy pomysł na życie. A rozwijać można się jeszcze lepiej bez studiów. 🙂 A jeden taki fakt o mnie… od sierpnia będę nosiła nazwisko podobne do Twojego, tylko w wersji zdrobniałej. 😉

     
  • Kim

    Jestem w szoku, jak wiele punktów napisałabym dokładnie tak samo! Melony – jak można ich nie lubić?? No i biust – większości się wydaje, że to takie super, ale jakie ciężkie i jakie niewygodne – wiem coś o tym… :p

    Uwielbiam Twój dystans do siebie, Twoje pogodzenie się z kompleksami i niewstydzenie się tego. Wspaniale jest móc zaglądać na blog do osoby, która za każdym razem budzi we mnie chęć do uśmiechu i radość, że świetne życie to nie tylko to, w którym jest się idealnym i pięknie się wygląda w każdy worku, który przyśle jakiś projektant lub sieciówka – byłam zaskoczona, jak bardzo takie miejsca w sieci potrafią człowieka zasmucić. Prędzej wydawało mi się, że są inspiracją. Teraz już wiem, że trzeba jej szukać gdzieś indziej.

    Dobrze, że jesteś i że tworzysz miejsce w sieci, w którym można zobaczyć normalnego człowieka, bez koloryzacji, który po pierwsze myśli i czuje, solidaryzuje się z innymi. A Twój kompleks związany ze studiami w ogóle nie powinien istnieć! Wiele osób, które je skończyło poziomem empatii i inteligencji nie dorasta Ci nawet do pięt!

    Powodzenia! Życzę Ci dużo sukcesów i jeszcze większego docenienia, bo zasługujesz!

     
    • Taki miły komentarz z rana! O matko, nie przestanę się dziś uśmiechać 😀 Dziękuję! <3

       
      • Kim

        Wprawdzie wpis ogarnęłam z opóźnieniem, ale cieszę się, że mogłam poprawić Ci humor tak, jak Ty zazwyczaj poprawisz mi! 🙂 Miłego dnia!

         
  • Wiesz co?
    Przeczytanie tego wpisu wlało we mnie mnóstwo dobrej energii. W tylu małych rzeczach myślimy podobnie, a niektóre fakty z Twojego życia i to, jaka jesteś, jaką Cię widzimy – to ogromna motywacja i wiedza o tym, że wystarczy naprawdę mocno chcieć, by dać radę. 🙂

     
  • Skorpiony górą! I niechęć do sprzątania. I lenistwo #takbardzo.

     
  • Aaaa czemu ja dopiero teraz to znalazłam?! :))) dziękuję :* <3
    PS kocham kożuch na mleku, najlepsza rzecz na świecie! 😀

     
  • Magdalena Zając

    Niektóre Twoje fakty pokrywają się z moimi, ale niewiele ich jest 😉 Na przykład seriale kryminalne – uwielbiam je 🙂

     
  • Hej,
    Kogoś tym postem chyba aż za bardzo zainspirowałaś… http://przygodaswiata.blogspot.com/2017/05/50-faktow-o-mnie-post-powitalny.html

     
0 shares