6 powodów, dla których duże piersi wcale nie są fajne

cyc

W liceum moją nauczycielką od dwóch przedmiotów profilowych była Pani Ł., no i ta Pani Ł. była kobietą o dość dużym charakterze, osobowości… i piersiach. Sylwetkę miała sporą, ale te piersi… W klasyfikacji owocowej dałabym im rozmiar „arbuzowy”. Do tej całej postawności dodajcie sobie ostry charakter. Oj, była z niej żyleta. Chyba jako jedyna w całej szkole sprawdzała czy wszyscy w klasie mamy przebrane buty, a jak ktoś nie miał, to po prostu wywalała z klasy. Nie pieprzyła się w tańcu, tak krótko mówiąc. Lubiłam ją jak cholera i mogę powiedzieć, że to najlepsza nauczycielka jaką spotkałam w swojej edukacyjnej karierze. Ale wracając do głównego tematu – cycków. Pani Ł. miała to do siebie, że jak siadała przy biurku, to podnosiła swoje piersi z lekka do góry i kładła je (dosłownie) na blat biurka. No i pewnego razu siedzimy wszystkie jak na szpilkach, a Pani Ł. nagle zaczyna krzyczeć, że zaginął klucz do sali. Przeszukuje torebkę, biurko – nie ma. Wstaje i nagle… Klucze same wyskakują spod jej biustu. Sytuacja bardzo komiczna i zawsze przypominam sobie ją ilekroć narzekam na swoje duże piersi, bo uwierzcie mi, duży biust wcale nie jest tak fajny jak się pozornie wydaje. Dlaczego? Dlatego:

1. „Te spadochrony to Twój stanik?”

35ecc38833ff7a74b4e9470f0eacf11a_650x (1)

Co do biustonosza dla dużych cycków, to nadal jest to temat, który trzeba wałkować w kółko. Niestety, na dobry biustonosz trzeba przeznaczyć trochę kasy (około 150-300 zł) ale jest to inwestycja. Dobry biustonosz nie zrobi Ci krzywdy – nie zdeformuje piersi, nie sprawi bólu ramionom. Coraz łatwiej jest dostać duże rozmiary i na rynku pojawia się również coraz więcej seksownych modeli. Mój rozmiar to 90G, więc wiem co mówię. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o dużych piersiach i doborze biustonosza to polecam wpis Agaty z bloga Gruba i szczęśliwa.

2. Spójrz w dół. Co widzisz?

tumblr_m9i05fFXAN1rdutw3o1_400

No właśnie. Nie widzisz nic poza cyckami. Żeby zobaczyć swoje buty musisz wychylić się „poza horyzont”. Siadasz przy stole i zawsze piersiami dotykasz talerza? Znam to! Zdarza mi się też trafić piersią w szklankę siadając do stołu.

3. Zapomnij o tym, że na plaży położysz się na brzuchu.

11253878_1119525811406480_1464130872_n

Właściwie to leżenie na brzuchu gdziekolwiek nie jest zbyt komfortowe dla kobiet bardziej „biuściastych”. O ile na plaży możesz wykopać sobie dwie dziury odpowiedniej wielkości, to na łóżku jest już trochę trudniej.

4. Bieganie?

1-xclusive-co-uk

Pamiętam ten dzień jak dziś. Bieg na 800 metrów w liceum, a ja nie mam odpowiedniego stanika do biegu. Zszywam sobie ramiączka za karkiem tak, że stanik ściska mi całą klatkę piersiową. Myślę:”Wow, biegnę i nie czuję jakby piersi miały zaraz uderzyć mnie w twarz”. Problem był taki, że stanik ściskał mi klatkę piersiową tak mocno, że w pewnym momencie po prostu zabrakło mi powietrza. Później zainwestowałam w sportowy stanik, ale wtedy będąc nastolatką nie wpadłam na to, żeby ułatwić sobie życie „zwykłym” biustonoszem.

5. Lubisz nosić koszule?Boob-shirt-pop-GIF

To masz problem. Znalezienie takiej, która będzie pasowała idealnie na wysokości biustu jest niemożliwe. Koszula dopasowana do piersi oraz do reszty ciała jest jak Święty Graal – nie istnieje.

6. Jedzenie wpada Ci do biustonosza

Kate-upton-egg-boobs-GIF

Często po ściągnięciu stanika znajdujesz okruszki, precelki, cukierki, schabowego i porcję frytek? Nie martw się! To powszechny problem kobiet z dużym biustem. Czasami mam wrażenie, że moje cycki zjadają więcej niż ja sama.

7. Cycki się pocą. Bardzo.

huQfcDs

To jeden z najgorszych problemów dużych piersi. Gdy wracasz do domu w upalny dzień i w końcu możesz uwolnić cycki ze stanika, to nagle okazuje się, że pod nimi spociłaś się bardziej, niż na całym ciele po przebiegnięciu pięciu kilometrów. Podobno istnieją już nawet specjalne dezodoranty zapobiegające poceniu piersi. Na pewno wymyśliła go jakaś kobieta z dużymi cyckami.

Lista problemów z dużym biustem jest długa, skondensowałam ją do sześciu siedmiu punktów. Któryś z nich dotyczy Ciebie? Masz coś do dodania? Chętnie poznam problemy innych „biuściastych” 🙂

 
Tagi: , ,

Related Posts

by
Previous Post Next Post
  • Dokładnie tak!!!
    Ja i moje 85GG podpisuje się pod każdym punktem.
    Wczoraj 200zł na nowy biustonosz poszło… Eh

    Ewa

     
  • Alicja Gawinecka

    65g i to wszystko znam aż za dobrze ?

     
  • Dova

    Ja i moje 65J popieramy każdy punkt.
    Plus paraliżujące bóle kręgosłupa piersiowego, które występują bynajmniej nie od sportu.

     
  • Hhihi, współczuję biuściastym 🙂 Ja cieszę się raczej średnim biustem [bliżej mu do małego niż dużego] i baaardzo się z tego cieszę. Nic mnie nie obciąża, nie rozrywa ubrań, nie przydusza. Jest miło, w sam raz 😀

     
  • Zgadzam się z każdym punktem! Od siebie mogę jeszcze dodać, że z każdego spaceru po łąkach przynoszę do domu różne owady, które wpadły mi do stanika… Czasem zdarza się i konik polny 😛

     
  • Katarina

    wszystko to znam doskonale! dodałabym jeszcze ośli wzrok facetów na ulicy (szczególnie starszych…)

     
  • Katarzyna

    – zapinanie pasów w samochodzie
    – noszenie torby przez ramię
    – praktycznie obcy ludzie, którzy myślą, że nie ma zupełnie nic złego w wyjechaniu z tekstem „Ale masz wielkie cycki!”
    – -||- którzy pytają o rozmiar stanika
    – każdy dekolt wygląda niemalże obscenicznie
    – nie można nosić długich wisiorków, bo dyndają

     
    • Tianzi

      ‚każdy dekolt wygląda niemalże obscenicznie’ < I te złote myśli w rodzaju 'kiedy kobieta nosi TAKI dekolt, to chyba właśnie po to [w domyśle: żebym się gapił jak zahipnotyzowane cielę]', bez zrozumienia, że to nie dekolt jest TAKI.

       
    • Do-kła-dnie!

       
    • Marysia Głuchowska Polaczyk

      Ja zaczęłam takie osoby pytać, czy naprawdę chcą zaczynać dyskusję o rozmiarach. Zazwyczaj nie chcą 😀

       
  • Magdalena Galbierz

    Miałam kiedyś piersi. Cycki miałam fajne, serio serio. 80D
    I urodziłam Dziecia i zaparłam się na kp. 20 miesięcy. I pożegnałam. I karmienie i cycki.

    Dziś mam rozmiar SS. Same sutki. Smętne uszy jamnika wiszące. A między nimi miast wisiora mam pępek.

    Ale Dziecko mam fajne 🙂

     
  • Papryczka Chili

    80K również popiera (prawie) każdy punkt.
    Aczkolwiek zawsze dziwi mnie dlaczego wszyscy uważają, że nie da się leżeć na brzuchu. Ja tylko tak śpię. Na brzuchu. Co ze mną (albo z całą resztą ludzi) jest nie tak?
    Ale z całą resztą zgadzam się w 100%.

     
  • martyna

    Dopisalabym jeszcze nieumyslne przygniatanie piersi przez osoby trzecie, np. śpiącego męża albo rozbrykane w porannym barłogu dziecko. Auć.
    A i ta specyficzna część ciała – „pod cyckami” 😉

     
    • O to to „pod cyckami”. Do niedawna nie wiedziałam, że istnieje 😀

       
  • Tesia

    Tekst wspierający dziewczę co miało spory biust a nie ma już:) Odkąd pamiętam towarzyszyło mi solidne C, które po biustouświadomieniu wyewoluowało do 60FF. Bez szaleństwa, ale jednak ani nie poleżymy na brzuchu ani nie pobiegamy bez stelażu. Mimo to – lubiłam. Jednak razem z „sporym” biustem nosiłam proporcjonalnie „sporą” resztę hardware’u, aż do tej zimy gdy przekroczona została masa krytyczna po której… po prostu przestałam czuć się dobrze w swoim ciele. Ważyłam za dużo, przestałam wyglądać dobrze. Toteż na początku marca zapadła przemyślana decyzja aby pierwszy raz w życiu przejść do dietę. Świadomość jak to zrobić pełna, postawiony cel – realny, jedziemy.
    I… udało się! Schudłam jak dotąd 6 kg, do mety zostało jeszcze 2-3. Lżejsza, szczęśliwsza, ciuchy w nowym rozmiarze itp. Niemniej, od początku byłam w pełni świadoma że nie ma zmiłuj, razem z fałdkami i boczkami poleci też biust. Nie da się tego uniknąć, nie da się zaprogramować ciała by chudło w jednym miejscu, samo wybiera i z reguły odbywa się to równomiernie. Tak właśnie się stało. Nie wiem jaki mam teraz rozmiar, nie mam jeszcze wystarczającego poweru by to sprawdzić, niemniej zmiana jest widoczna gołym okiem, obwód poleciał, wszystkie staniki wiszą. No po prostu zostałam laską z małym biustem.
    Smutek? Owszem. Szkoda tych krągłości które się lubiło i które zawsze były „w sam raz”. No ale trudno, wiedziałam na co się piszę odstawiając chipsy i zaczynając biegać. Tekst ten wspiera i pociesza, że są i jasne strony tej odmiany – odpada choćby problem za ciasnych w biuście koszulek czy bólu przy bieganiu. Tak na to patrzeć i dzięki za to:)

     
  • <3 Koszula! Wielki nieobecny mojej szafy! 65 H kazało jeszcze wspomnieć o wybuchach śmiechu, kiedy ktoś Ci mówi, że "wyglądasz, jakbyś miała spory biust, chyba na oko aż D"! A kiedy zdradzasz tę poprawną literę alfabetu, ludzie mówią, że to niemożliwe 😉

     
  • Moda na luźne koszule jest zbawienna <3 <3 <3
    I bez kitu, naprawdę zdarzyło mi się kopać w piasku 😀

     
  • ala

    hmm Tobie przynajmniej nikt nie powie, że masz małe cycki ;p takie teksty bolą, zwłaszcza od faceta który Ci się podoba.

     
    • Natalia Kościńska

      Jeżeli mówi Ci coś takiego, to chyba nie warto zawracać sobie nim głowy?

       
      • Aga

        Czemu? Małe cycki to nie wstyd ani wada xD ja mam małe cycki, mój chłop to wie i kocha te maleństwa, nazywając je tak zresztą.

         
  • Panda

    Ale ja i tak kocham swoje piersi (chociaż moje jeszcze nie są specjalnie ogromne, miseczka D). Nie wyobrażam sobie mieć mniejszych :<

     
  • Jako dumna właścicielka 85H/I podpisuję się pod wszystkim co napisałaś 🙂 I pod tym co napisała w komentarzach Katarzyna 🙂

     
    • A kupienie koszul to tragedia – szczególnie dla kogoś pracującego w instytucji publicznej.

       
  • kasia

    Masz racje ,ja zawsze mialam duzy biust 95-F.Jeszcze jeden problem nie mozesz chodzic bez biustonosza bo cycki ciagna w dol.

     
  • Ja mam kochane mikruski (mogłyby być mimo wszystko nieco większe :D), ale w takie upały jak te obecne, to maluszki również pocą się niemiłosiernie. A co do jedzenia i owadów w cyckach, to niestety też się zdarza. Trochę jestem fleja czasami, a robaczki lecą jak tylko zobaczą nieco większy dekolt.

     
  • migi

    O dobrych stanikach czyta się na stanikomania.blox.pl, koszule kupuje się w biubiu, urkye albo bravissimo

     
  • <3 Całe życie chciałam mieć duże cycki, a nie swoje mokro 70C. No i urodziłam Lu i mam… 70F. Pocieszam się, że jak skończę karmić to może się skurczą na powrót 😀 Kobiety nie wiedzą co czynią, życząc sobie obfitych piersi 😀

     
  • Ewa

    Sukienka bez pleców, do której marzy się nie ubrać biustonosza … nierealne 😀

     
0 shares