Przeczytałam jakiś czas temu u Mysza Movie o nowym serialu, czyli iZombie. Ponieważ pochłaniam wszystko co związane z zombie, to tak się złożyło, że i ten serial pochłonęłam w dwa dni. Początkowo wydawało mi się, że będzie to trochę tandetna opowieść, ale jednak okazało się, że serial jest całkiem sensowny, a w dodatku oparty na komiksie.

Główna bohaterka, Olivia „Liv” Moore, jest młodą studentką, która przez przypadek zamienia się w zombie. Dla zapewnienia sobie stałego dostępu do świeżych mózgów (które musi zjadać, aby nie zamienić się w tępego zombie) zatrudnia się w biurze koronera. Za każdym razem, gdy zje mózg, częściowo przejmuje wspomnienia i cechy charakteru nieżyjącego. Liv postanawia wykorzystać tę umiejętność i pomóc znajomemu policjantowi w rozwiązywaniu kryminalnych zagadek.

iZombie_612x380_0

kadr z serialu „iZombie”

Zombie, które pożywiają się mózgami mogą funkcjonować całkiem normalnie. Ok, może nie do końca normalnie, ale przynajmniej względnie. Mogą jeść normalne jedzenie, pod warunkiem, że jest ono bardzo pikantne. Dlatego też każdy z zombiaków, zawsze ma przy sobie butelkę ostrego sosu. Od pierwszego odcinka widzimy jak Liv zjada ostre chrupki, makaron z mózgiem i ostrym sosem, czy pizzę z mózgami (które jej kolega policjant bierze za krewetki). Automatycznie ulubionym drinkiem zombie jest oczywiście nic innego jak krwawa Mary.

izombie pilot brain noodles 3

kadr z serialu „iZombie”

izombie pilot brain noodles 2

kadr z serialu „iZombie”

Mózgi, to ja już akurat przerabiałam w kuchni. Są zjadliwe, ale nie tak, że chciałabym do nich wracać. Poza tym, móżdżki zwierzęce nijak mają się do tego co przedstawione zostało w serialu. Rozpadają się, są bardzo miękkie i nie wyglądają tak uroczo. Kto wie, może ludzki mózg jest inny…

Przepis, który przygotowałam z okazji obejrzenia iZombie to nic innego jak pyszny makaron z krewetkami. Taka rozszerzona wersja aglio e olio. Przygotowanie jest bezbolesne, a do tego bardzo szybkie.

IMG_0534

Składniki:

  • 200 g krewetek (małe, obrane i oczyszczone)
  • 1 pęczek pietruszki
  • 1 papryczka chili (oczyszczona i pokrojona w drobną kostkę)
  • sos chili (Tabasco, Louisiana lub inny ostry)
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 soku z limonki
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz
  • makaron (użyłam Bucatini)

Przygotowanie:

  1. 1 ząbek czosnku przecisnąć przez praskę, dodać do krewetek razem z sokiem z limonki i sosem chili. Doprawić solą i pieprzem.
  2. Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu.
  3. Na patelni rozgrzać około 4 łyżek oliwy, dodać czosnek przeciśnięty przez praskę i krewetki.
  4. Smażyć aż krewetki będą zarumienione z obu stron. Pilnować, aby czosnek się nie przypalił, bo stanie się gorzki.
  5. Na patelnię wrzucić ugotowany makaron, dodać posiekaną drobno pietruszkę. Nie podgrzewać już, tylko wymieszać wszystko dokładnie na ciepłej patelni. W razie potrzeby doprawić solą i pieprzem.

IMG_0458

IMG_0488

 
  • Hmm… po krótkim zastanowieniu, stwierdzam, iż chyba jednak nie sprawdzę tego w wersji ludzkiej 😛

     
  • Evi

    Jak to mawia znajoma: o fuj, ale dobre 🙂 Super!

     
  • www.rekodzielo-art.pl

    ciekawe..ciekawy serial będzie..:)

     
  • Zjadłabym, bo wygląda bądź co bądź apetycznie, ale krewetki :/

     
  • IzOmBiE

    http://izombie-pl.blogspot.com/ – blog o serialu 😉