„Jutro było wczoraj” – film, który jest ostrzeżeniem

Untitled design (39)

Życie składa się z momentów. Kolekcjonujemy je, trzymamy głęboko w sobie. Czasami wracamy do nich świadomie, chcąc pogłębiać pamięć o wszystkich jak najdrobniejszych szczegółach. Czasami jednak te momenty wracają do nas niechciane i przypominają o sobie powodując, że boli każda komórka naszego ciała.

To właśnie czuje Jan. Każdego dnia, jego myśli w bardzo dotkliwy sposób przypominają mu o tym jednym momencie, jednej krótkiej chwili, w której stracił to co najbardziej kochał – żonę i córkę.

JUTRO BYŁO WCZORAJ - BB

Tak zaczyna się film „Jutro było wczoraj”. Nie będzie przesadą, jeśli powiem, że jest to jeden z najlepszych polskich filmów ostatnich lat. Jan, główny bohater filmu, nie może pozbierać się po śmierci swoich ukochanych. Jest to o tyle trudne, że to właśnie przez Jana jego żona i córka straciły życie. Cała trójka wracała do domu samochodem, Jan prowadził. Niestety spieszył się, a pogoda nie sprzyjała szybkiej jeździe. Jeden moment, mocniejszy nacisk nogi na pedał gazu spowodował, że Jan stracił panowanie nad autem i uderzył w drzewo.

To, co działo się dalej, to równia pochyła. Jan załamał się, nieustannie odrzucał pomoc swoich przyjaciół, a żal i złość topił w butelce wódki. Jan czuje się bezradny. W ciągu jednej chwili stracił całe swoje życie. Już nigdy nic nie będzie takie jak kiedyś i wydawać by się mogło, że dla Jana nie będzie nadziei. Nawet to, że staje się bezdomnym nie ma dla niego żadnego znaczenia. Liczy się tylko alkohol i chęć zapomnienia. Czy alkohol może pomóc zapomnieć? Nie, alkohol nigdy nie pomaga. Alkohol potrafi zniszczyć wszystko, całe życie. Wiem coś o tym.

Pewnego dnia, w życiu Jana pojawia się mały promyk nadziei. Spotyka kolegę z dawnych lat, a jego słowa sprawiają, że Jan zaczyna myśleć o tym co właśnie zrobił ze swoim życiem. W czasie apogeum swojego stanu trafia do piekarni. Nie jest to zwykły sklep z pieczywem. To piekarnia, do której kiedyś chodził razem ze swoją żoną. To co dzieje się w dalszej części filmu zadziwia. Nie chcę rzucać spoilerami, dlatego zatrzymam się w tym momencie.


 Ta historia może się wydawać Wam oklepana, ale zapewniam, że to naprawdę mocny i niestety trochę przerażający film. Oglądając pokaz przedpremierowy nie mogłam powstrzymać łez. Ten film daje do myślenia, pokazuje jednocześnie to co najlepsze i najgorsze w człowieku. Gdy otrzymałam zaproszenie do obejrzenia „Jutro było wczoraj” nie byłam przekonana czy będzie to dobry film, ale już w pierwszych minutach filmu zrozumiałam, że ta historia wywróci coś w mojej głowie. Film wyreżyserowała Magdalena Augustyniak – absolwentka Royal Danish Academy of Fine Arts w Kopenhadze. Nie słyszałam o niej wcześniej, ale okazuje się, że jest to debiut tej reżyserki na dużym ekranie. Tym bardziej jestem zdziwiona, bo film jest fenomenalny. Główną rolę gra Jarosław Boberek, chyba wszystkim znany najbardziej z roli posterunkowego w „Rodzinie Zastępczej”.

Film pod względem kulinarnym jest nieco ubogi. Główny bohater raczej nie pojawia się na ekranie z ciekawymi potrawami. Jednak dużą rolę odgrywa piekarnia i chleb. Ten świeży, chrupiący chleb, który Jan codziennie rano kupował wraz ze swoją żoną. Ponieważ ja zazwyczaj nie jadam białego pieczywa, to postanowiłam, że podzielę się z Wami przepisem na zakwas i mój ulubiony razowy chleb z chrzanem i czosnkiem.

Untitled design (40)

Chleb jest symbolem, kojarzy się z domem, rodziną. Mój pierwszy „prawdziwy” chleb upiekłam 3 lata temu. Nie wyglądał idealnie, ale pachniał i smakował jak najlepszy chleb na świecie. Jeśli jeszcze nigdy nie próbowaliście upiec swojego własnego chleba, to nie zwlekajcie. To daje naprawdę dużo przyjemności. A zakwas stanie się dla Was jak członek rodziny, zapewniam 🙂

IMG_0265

Przepis na zakwas:

Składniki:

  • mąka żytnia razowa (typ 2000)
  • lekko ciepła woda
  • cierpliwość

Przygotowanie:

  1. Do dużego słoika, kubka lub innego naczynia (nie plastikowego) wsyp małą szklankę mąki.
  2. Dodaj do mąki taką samą szklankę ciepłej wody. Wymieszaj. Powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.
  3. Przykry słoik gazą i odstaw w ciepłe miejsce.
  4. Przez kolejnych 5 dni postępuj tak samo – codziennie dosypuj mąkę i wodę.
  5. Po 5 dniach Twój zakwas jest gotowy, aby upiec z niego chleb.

Składniki na chleb:

  • 500g mąki  orkiszowej
  • 300ml wody gazowanej
  • 150 g zakwasu żytniego aktywnego
  • 1 łyżeczka drożdży suszonych (młody zakwas potrzebuje pomocy drożdży)
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 garście słonecznika 
  • 1/2 łyżeczki kminku mielonego (pominęłam)
  • 2 ząbki świeżego czosnku
  • 2 łyżeczki chrzanu
 IMG_0272
  1. Zakwas połącz z wodą, chrzanem i czosnkiem wyciśniętym przez praskę.
  2. Drożdże połącz z mąką oraz wodą, wymieszaj. Dodaj zakwas i wyrób ciasto mikserem lub łyżką.
  3. Miskę przykryj ściereczką i odstaw na 2 godziny w ciepłe miejsce. Po pierwszej godzinie wymieszaj ciasto i odstaw na kolejną godzinę do wyrośnięcia.
  4. Po tym czasie dodaj sól, słonecznik i ewentualnie inne przyprawy, które lubisz ( do kombinacji czosnku i chrzanu pasuje kminek).
  5. Formę do pieczenia wysmaruj tłuszczem i obsyp otrębami lub mąką. Wylej ciasto do foremki, górę wyrównaj łyżką zwilżoną wodą, posmaruj oliwą i obsyp mąką.
  6. Formę przykryj ściereczką lub folią spożywczą i odstaw w ciepłe miejsce, aż ciasto wyrośnie do brzegu formy.
  7. Wyrośnięte ciasto włóż do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piecz przez około 40 minut. Upieczony chleb wystudź na kratce.

„Jutro było wczoraj” już niebawem pojawi się w kinach. Premiera filmu będzie znana w piątek. Jak tylko ją poznam, to od razu dam Wam znać. To jest film, który MUSICIE obejrzeć.

 
Tagi: , , ,

Related Posts

by
Previous Post Next Post
  • Doris

    mój ulubiony aktor – Jarosław Boberek! Na pewno wybiorę się na to do kina.

     
  • Kurczę po twoim wpisie mam ochotę wybrać się do kina na polski film co naprawdę rzadko mi się zdarza.

     
  • Wygląda na ciężki, prawdziwy film o życiu – ale lubię Boberka i jestem ciekawa jego w mniej komediowej roli – kiedy to będzie grane?

     
1 shares