Czujesz, że jesteś inna, niż inni, a nawet inniejsza od tych najinniejszych? Cytując klasyka: „Nie byłabym sobą, gdy byłabym inna” – to o Tobie? Czytaj dalej. Ten tekst jest właśnie dla Ciebie.

img_2733

Wydaje Ci się, że przyciągasz myślami wydarzenia lub osoby? Najwięcej siły i energii masz w czasie pełni księżyca? Czarne koty boją się przebiegać Ci drogę? A może wypowiadanie przez Ciebie życzenia się spełniają? Nie? Nie szkodzi. I tak możesz zostać wiedźmą. W tym wpisie znajdziesz 6 cennych porad dotyczących tego jak odnaleźć oraz jak pielęgnować swoją wewnętrzną wiedźmę. Zewnętrzną również (choć niektórzy nie muszą, powiedzmy, że ten dar mają już w sobie).


Po pierwsze: przesądy i zabobony

tumblr_static_tumblr_static__640

Jeśli chcesz być profesjonalną wiedźmą powinnaś nauczyć się na pamięć wszystkich popularnych przesądów. Każda szanująca się wiedźma musi wiedzieć, że przejście pod drabiną przynosi pecha, a żeby go odwrócić trzeba trzy razy splunąć przez lewe ramię. Warto też pamiętać o takich klasykach jak: czarny kot przebiegający drogę, rozsypana sól, rozlany atrament, czy znalezienie na drodze kawałka węgla.


Po drugie: zaklęcia

giphy-1

Nie mam tu na myśli „czary mary, hokus pokus, twoja stara to ford fokus”. Zaklęcia przemieniające powinny być pierwszymi, których się nauczysz. Jako wiedźmy, powinniśmy mocno ukrywać swoje prawdziwe „ja”. Jak już ktoś się dowie, że jesteś wiedźmą, to nie da Ci spokoju, serio. Ciągle będziesz słyszała od koleżanek – „a nie mogłabyś na tego mojego Janusza rzucić jakiegoś uroku? Albo chociaż małego czaru, no weź, stara. Przywiozę Ci z lasu świeże żaby, nie daj się prosić. ” Właśnie dlatego powinniśmy dbać o swoją anonimowość. Najlepsza mikstura to – podkład + puder + cień do powiek + tusz do rzęs. Dla bezpieczeństwa jeszcze trochę różu. I to powinno wystarczyć.


Po trzecie: nauka

collage

Poznaj inne wiedźmy. Na początek w teorii. Obejrzyj kilka filmów dokumentalnych o wiedźmach, spisz notatki i wyciągnij wnioski. Pozycje, które polecam na początek to: Totalna magia, Szkoła Czarownic oraz Czarownice z Salem. Każdy z nich jest oparty na faktach, autentycznych oczywiście.


Po czwarte: odwary, napary i inne napoje

Untitled design (38)

Wiedźma powinna codziennie, lub przynajmniej dość często spożywać specjalne specyfiki, które utrzymają ją w dobrym zdrowiu i nastroju. W tej kwestii panuje dowolność. Wiedźmy specjalizujące się w zielarstwie z pewnością wybiorą nalewki ziołowe, idealne na owrzodziałe żołądki. Z kolei wiedźmy specjalizujące się w urokach najczęściej wybierają napary magiczne o konkretnej specyfikacji. Jeśli chcesz trafić na gorącą plażę z jakimś przystojniakiem wybierz „Sex on the beach”, jeśli zaś trapią Cię bolesne miesiączki, polecam „Bloody Mary”. Ostatecznie możesz wypić też kakao z cynamonem. Kakao nie pomaga na nic, ale jest dobre.


Po piąte: żywioły

tumblr_inline_mxrsu5d2ws1rkg7ly

Bycie wiedźmą, to trochę takie bycie skautem albo harcerzem. Naucz się być w kontakcie z naturą. Poznaj odpowiedzi na takie pytania jak: czemu wilk tak wyje w księżycową noc i dokąd tupta nocą jeż. Pamiętaj daty wszystkich pełni księżyca, naucz się wróżyć z fusów, zapamiętaj jaki kierunek wskazuje mech na drzewach. Od czasu do czasu możesz też pobiegać nago między drzewami. Najlepiej w nocy, bo w dzień grozi to mandatem.


Po szóste: zadbaj o odpowiedni image

untitled-design-72

Wiedźma musi wyglądać. Ciuchy – tylko czarne. Inne kolory, które wchodzą w grę – granat wpadający w czerń, fiolet wpadający w czerń, czerwień wpadająca w czerń. Poza ubraniami potrzebne są też gadżety takie jak czaszka jakiegoś zwierzęcia (w ostateczności może być plastikowa), wianek ze zgniłych kwiatów albo gałęzi, miotła, księga z czarami i torebka, w której będziesz mogła trzymać eliksiry.


Tylko tyle i aż tyle dzieli Cię od bycia prawdziwą wiedźmą. Myślałaś, że to będzie bułka z masłem? Że przelecisz się kilka razy na miotle po dzielnicy i już? Niestety, nie ma lekko! Ale trzymam za Ciebie kciuki – pamiętaj, never give up, sky is the limit i możesz być kim zechcesz!


 Dziękuję mojej zaprzyjaźnionej wiedźmie Uli za użyczenie wizerunku <3

 
  • Wszystkie odcienie czerni są zawsze spoko, ale czerń wpadająca w czerń mnie zabiła 😀

     
    • Już myślałam, że oszalałam 😀 Ale to nie czerń, tylko czerwień 😀

       
  • Way of Taste

    Heh, rozbawiłaś mnie niesamowicie tym tekstem. Jest bardzo fajny i z przyjemnością go przeczytałam.
    Od dziecka wiedziałam, że jak dorosnę będę czarownicą (niekoniecznie wiedźmą), a nie tak jak moje przedszkolne koleżanki pielęgniarką czy nauczycielką. Dzisiaj specjalizuję się w eliksirach, ale ciągle mam nadzieję, że nie jestem do końca charłakiem i kiedyś machnę różdżką z powodzeniem.
    Pozdrawiam
    Ilona 🙂