Tofi, to nic innego jak cukierki produkowane z mleka i cukru. W moim przypadku ze śmietany i mleka skondensowanego. Jak wszystkie inne słodycze, były sprzedawane w Miodowym Królestwie.

img_8727

Wersja I – toffee mniej klejące, łatwo rozpuszczające się w ustach

Składniki:

  • 500 ml śmietany kremówki
  • 1/2 szklanki cukru

Przygotowanie:

  1. Kremówkę wlej do garnka, dodaj cukru i gotuj na średnim ogniu przez około 1-1,5 godziny, mieszając od czasu do czasu.
  2. Pod koniec gotowania masa będzie już dość gęsta i brązowa, a po przemieszaniu będzie się już odklejała od dna garnka. Wtedy wylej ją do pojemnika wyłożonego folią spożywczą i odstaw do ostygnięcia.
  3. Gdy ostygnie, to przełóż do lodówki do schłodzenia. Po schłodzeniu można toffee bez problemu pokroić w kostkę.

krowki55

Wersja II – toffee bardziej rozciągające się, lekko klejące

Składniki:

  • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
  • 2 duże czubate łyżki kremu karmeloweco (użyłam Tesco Finest)

Przygotowanie:

  1. Podobnie jak w pierwszej wersji – mleko wlej do garnka, dodaj krem karmelowy i gotuj, ale tym razem na mniejszym ogniu. Zauważyłam, że ta masa lubi, gdy poświęca się jej uwagę, więc trzeba do niej zajrzeć co 10 minut i przemieszać, żeby się nie przypaliła.
  2. Gdy zbrązowieje i zgęstnieje można ją przełożyć do pojemnika wyłożonego folią spożywczą, a następnie schłodzić. Po schłodzeniu toffee nie daje pokroić się w kostkę, więc można formować z masy kulki, kwadraty lub dowolnie inne kształy i zawijać w folię lub papier.