Przepis z serialu: The OA i barszcz ukraiński

collage

Pytanie czy istnieje życie po śmierci zastanawia ludzi od wieków. Dla ludzi wierzących, ta odpowiedź może być prosta – wierzą oni, że w zależności od wyznania gdzieś trafią i żyją z tą pewnością, że po śmierci czeka ich kolejne życie w wybranym miejscu. Jeśli oglądaliście The Vikings, to na pewno wiecie jak często bohaterowie tego serialu mówią o tym, że nie boją się śmierci, bo po niej czeka ich Valhalla, gdzie będą ucztować i walczyć ze wszystkimi swoimi braćmi. Takie przeświadczenie daje chyba odrobinę psychicznego spokoju. Ale co, jeśli jest się tak niepewnym tego co czeka za granicą życia, że ta niepewność wręcz włada naszymi myślami?

The OA, to całkiem nowy serial Netflixa, który swoją premierę miał w poprzedni piątek. Od pierwszego odcinka trochę wodzi nas za nos i w zasadzie daje pole do własnej interpretacji wydarzeń. Główną bohaterką jest Prairie Johnson – dziewczyna, która pojawia się w rodzinnym mieście ponad 7 lat po swoim zaginięciu. Poznajemy ją w dziwnych okolicznościach – pierwsza scena serialu pokazuje jak Prairie skacze z wysokiego mostu wprost do wody. Następnie widzimy ją w szpitalu, a pierwsze pytanie, które pada z ust Prairie tuż po przebudzeniu brzmi: czy umarłam?

Nie umarła, za to dowiadujemy się, że odzyskała wzrok. W dniu swojego zniknięcia była niewidomą dziewczyną. Co jeszcze się zmieniło? Prairie nie chce z nikim rozmawiać, ani nikomu się tłumaczyć. Nie zdradza co działo się z nią przez te 7 lat, a w dodatku każe nazywać się „OA”. Moja pierwsza myśl – na bank była w jakiejś sekcie albo zaraz dowiemy się, że porwało ją UFO. Z tego co widać w pierwszych minutach serialu można wyciągnąć chyba tylko taki wniosek. Jednak jak już pisałam, ten serial nie jest taki oczywisty jak się wydaje i z odcinka na odcinek wyjaśnienie tej sytuacji zaskakuje coraz bardziej.

Jak dla mnie serial jest świetny. Totalnie mój klimat, bo lubię sci-fi, a The OA jest dość tajemnicze, a nawet w pewien sposób mistyczne co jeszcze dodaje mu uroku. Choć na początku myślałam, że jest odrobinę bez sensu, to jednak z każdym odcinkiem ten sens się ujawniał. Z niecierpliwością czekam na kolejny sezon.

Przeanalizowałam również kulinarne wątki w serialu i pierwsze co rzuciło mi się w oczy to: kanapki i rosyjski barszcz, znany też jako barszcz ukraiński. Pierwsze, to kanapka z białym chlebem, pieczonym kurczakiem, musztardą, sałatą i czerwoną kapustą. Do tej kanapki wrócę przy innym wpisie, bo jeśli jeszcze nie wiecie – kanapka to chyba mój ulubiony rodzaj jedzenia, a tych filmowych uzbierało mi się już całkiem sporo, także chyba zrobię z tego jakieś zestawienie. A teraz, przed świętami najbardziej pasował mi temat barszczu.

Pojawia się on w trzecim odcinku serialu. Prairie wyjaśnia, że jest to potrawa z jej dzieciństwa, którą zawsze gotował jej tata. Nazywa ją „beet stew” i w jednej ze scen wymienia prawie wszystkie składniki, więc można się domyślić, że jest to dokładnie barszcz nazywany przez nas ukraińskim, tylko w wersji bez fasoli – nie widać jej w żadnej ze scen, ani nie jest wymieniana. Ta wersja z fasolą jest chyba najbardziej popularna w Polsce, ale nie jest ona warunkiem powstania barszczu, a nawet w pierwotnej, wschodniej wersji fasola w ogóle nie występuje.  W moim domu rodzinnym barszcz pojawiał się dość często i jako dziecko bardzo go lubiłam. Zresztą, moja sympatia do zup pozostała do teraz, a buraki bardzo lubię za ich smak, kolor i elastyczność.

Składniki na bulion:

(jeśli masz gotowy bulion/wywar, to możesz pominąć)

  • 2 marchewki
  • 1 por
  • kawałek selera
  • 1 pietruszka
  • 1 duża cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 3 liście laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • kilka ziaren czarnego pieprzu
  • 1 łyżka soli
  • 300 g kości wołowych
  • kawałek mięsa wołowego – jeśli wolisz lżejszy bulion, to możesz zrobić wywar drobiowy

Przygotowanie:

  1. Wszystkie warzywa umyj dokładnie, obierz i pokrój na większe kawałki. Następnie umieść w garnku razem z mięsem i przyprawami.
  2. Zalej zimną wodą, 2 litry powinny wystarczyć. Przykryj garnek przykrywką i gotuj bulion, aż nabierze smaku, a mięso i warzywa będą miękkie.
  3. Ja gotowałam swój „na szybko”, na większym ogniu. Zajęło mi to około 1,5 godziny.
  4. Gotowy wywar odcedź. Na takim bulionie możesz ugotować barszcz.

Składniki na barszcz:

  • 500 g buraków
  • 200 g marchewki
  • 500 g ziemniaków
  • nieduży kawałek białej kapusty
  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • pęczek natki pietruszki
  • 1 łyżeczka soli
  • czarny mielony pieprz
  • 1 łyżeczka suszonego majeranku
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • kwaśna śmietana 18%
  • opcjonalnie: 500 ml zakwasu buraczanego – możesz zrobić własny

Przygotowanie:

  1. Buraki i marchew zetrzyj na tarce o grubych oczkach. Ziemniaki pokrój w niedużą kostkę, cebulę i czosnek posiekaj drobno, a kapustę poszatkuj.
  2. Do wywaru dodaj najpierw buraki, marchewkę oraz kapustę. Gotuj je około 15 minut, następnie dodaj cebulę, czosnek oraz ziemniaki. Gotuj kolejne 15 minut.
  3. Po tym czasie dodaj sól, sok z cytryny i opcjonalnie zakwas buraczany. Jeśli nie dodajesz zakwasu, to dolej zamiast niego trochę wody.
  4. Dopraw barszcz pieprzem mielonym (ja daję go sporo) i majerankiem i gotuj jeszcze około 20 minut.
  5. Gotową zupę podawaj z kwaśną śmietaną i natką pietruszki.


Sprawdź też inne przepisy z seriali dostępnych na Netflixie:

 
Tagi: , , ,

Related Posts

by
Previous Post Next Post
0 shares