Lubię ciekawe i sprawdzone patenty na niemarnowane jedzenia, zwłaszcza że samej zdarza mi się kupować za dużo i czasami wyrzucać. Od jakiegoś czasu staram się to mocno ograniczać na kilka sposobów – planując menu na cały tydzień, robiąc zakupy z dokładną listą i wykorzystując produkty, które zalegają w szafkach czy w zamrażalniku. Od kilku dni codziennie rano wypijam sok warzywny, który robię sobie w sokowirówce i stwierdziłam, że przecież te wiórki, które zostają mogę jeszcze jakoś przerobić.

Na pierwszy rzut poszła zupa. Taki zwykły, prosty krem z warzyw, nic wielkiego. Do wiórków, które mi zostały z robienia soku dodałam przypraw, wody, kalafiora i kilka koktajlowych pomidorów.

Taka zupa to również dobry pomysł dla osób na diecie warzywno-owocowej czyli inaczej poście dr. Dąbrowskiej. Na tej „diecie” jada się jedynie warzywa i owoce z listy dozwolonych, często w postaci soków, więc żeby nie tracić tych resztek warzyw, to można zrobić sobie właśnie taką zupę

Składniki:

  • 1-2 szklanki wiórków po soku z sokowirówki (marchew, pietruszka, szpinak, seler naciowy)
  • 2-3 szklanki wody
  • 300-400 g kalafiora (zamiast kalafiora możesz dodać cukinię lub brokuł)
  • garść pomidorów koktajlowych lub 1 zwykły pomidor
  • przyprawy wedle uznania (ja dodałam czosnek, pieprz, bazylię, tymianek, oregano, chili)

Przygotowanie:

  1. Wiórki wrzuć do garnka, dodaj kalafior oraz pomidory, zalej wodą.
  2. Gdy woda w garnku zacznie się gotować dopraw wybranymi przyprawami i gotuj dalej, aż do momentu w którym warzywa będą miękkie.
  3. Po ugotowaniu zmiksuj zupę na gładki krem.
  4. Możesz podać ją z makaronem, grzankami, groszkiem ptysiowym. Ja podałam z pokrojonym ogórkiem kiszonym.