Browsing Category

Blogowanie

Inspiracje

Prezentownik w stylu Gilmore Girls

Koniec listopada, to prawie ostatni gwizdek, żeby zacząć planować zakup świątecznych prezentów. Przed nami Mikołajki i Święta Bożego Narodzenia, a dziś jest wyjątkowa okazja do kupienia fantastycznych prezentów w bardzo atrakcyjnych cenach. BLACK FRIDAY, to zakupowe święto na całym świecie. Wyprzedaże, przeceny i promocje – wszystko co tylko możemy sobie wymarzyć. Ja już od kilku dni przeglądam sklepy i kluby zakupowe, żeby  upolować najlepsze kąski. A dziś razem z Limango, czyli jednym z moich ulubionych klubów zakupowych, przygotowałam dla Was wpis z prezentownikiem. Nie byle jakim, bo dzis przecież oprócz tego, że jest zakupowe święto, to mamy też drugą wielką okazję – premierę nowego sezonu Gilmore Girls. Jako, że jestem fanką Rory i Lorelai, to przygotowałam specjalny prezentownik poświęcony właśnie nim. Znajdziecie tu ubrania, obuwie, kosmetyki, dodatki wystroju wnętrz, a także naczynia inspirowane „gilmorkami”. Mam nadzieję, że prezentownik przypadnie Wam do gustu! Gorąco polecam też samemu poszperać na Limango, bo perełek tam jest co nie miara. Ach, i koniecznie obejrzyjcie wpis do końca, bo tam czeka dla Was niespodzianka! 🙂


Rory Gilmore

Styl Rory ewoluował z wiekiem, ale to raczej nic dziwnego, w pierwszym sezonie ma tylko 16 lat, a w tym wieku to wiadomo – ze stylem bywa różnie 😉 W pierwszych sezonach, strój w którym najczęściej widujemy Rory, to taki szkolny mundurek – biała koszula, spódniczka w kratę, sweter. Po szkole ubiera się raczej klasycznie, tak jak mama – jeansy, ładne koszule, swetry. Nie nosi mocnego makijażu i ogólnie jest raczej taka bardzo naturalna. Zawsze z nosem w książce.

untitled-design-85

  1. Bluzka Vero Moda
  2. Szal Hasgold
  3. Granatowe spodnie DreiMaster
  4. Trampki Converse
  5. Lakiery brokatowe Collistar | różowy | zielony | złoty
  6. Krem do rąk Dessandro
  7. Hugo Boss Femme 30 ml

Kuchnia Rory i Lorelai

Kuchnia ‚gilmorek’ przypomina mi trochę moją wymarzoną kuchnię, czyli taką w artystycznym nieładzie, ze wszystkim i z niczym 😉 Jako, że kulinarnie dzieje się w serialu wiele, to też widać, że kuchnia jest po prostu używana. Stoją w niej różne naczynia, pojemniki, puszki i inne bibeloty.

untitled-design-83

  1. Miska beżowa
  2. Kubki słoiki „Energy in a Jar” 6 szt
  3. Kamień do pieczenia pizzy
  4. Kubek 10 cm
  5. Stojak na książkę kucharską
  6. Patera
  7. Puszka na ciastka OSTATNIE SZTUKI i świetna cena
  8. Trzypoziomowa patera na muffiny

 

Lorelai Gilmore

Lorelai kojarzy mi się z takim bardzo prostym i klasycznym stylem. Zazwyczaj nie jest bardzo wystrojona, a najczęsciej można ją zobaczyć w jakimś swetrze czy żakiecie i po prostu w jeansach. Obowiązkowo z kubkiem kawy w dłoni.

untitled-design-82

  1. Koszula w kratę
  2. Modelujące dżinsy w kolorze niebieskim
  3. Botki w kolorze brązowym
  4. Skórzana torebka w kolorze koniaku
  5. Cinema Yves Saint Laurent
  6. Krem na dzień „Lift me” – 50 ml
  7. Kubek termiczny Luke’s (do kupienia na Amazonie)
  8. Szarobrązowy kardigan

Salon Rory i Lorelai

Tak jak kuchnia, salon i reszta domu są bardzo przytulne, ciepłe i… pełne różnych przedmiotów 😉 Kluczowym miejscem jest kanapa, na której Rory i Lorelai zajadają się pizzą, plotkują czy malują sobie paznokcie. Salon w tylu Gilmore Girls – narzuty, koce, podszki, ramki, obrazy i wiele innych ozdób, niekoniecznie skromnych.

untitled-design-84

  1. Koc
  2. Wazon oliwkowy
  3. Poszewka na poduszkę
  4. Złota półka ścienna – mój hit z tego zestawu!
  5. Świeca w ceramicznym opakowaniu 
  6. Poszewka kremowa
  7. Dekoracyjna butelka
  8. Ramka na zdjęcie

Tak jak obiecałam – mam coś dla Was! A dokładnie są to dwa bony o wartości 150 zł, do zrealizowania na Limango. Jeśli macie ochotę otrzymać taki bon, to przygotujcie proszę podobny kolaż inspirowany Waszym ulubionym filmem/serialem lub konkretną postacią. Mogą to być zgłoszenia w formie graficznej lub po prostu lista z linkami z uzasadnieniem. Odpowiedzi wklejajcie w komentarzu pod tym postem, a czekam na nie do końca poniedziałku 28.11.2016. Wybiorę dwie najciekawsze kombinacje, a zwycięzców podam w środę do południa.

Życzę udanych łowów zakupowych z okazji Black Friday! 🙂


WYNIKI KONKURSU

Dziękuję za wszystkie zgłoszenia i fantastyczne kolaże, najchętniej nagrodziłabym wszystkie, ale mogłam wyróżnić tylko dwa i wybrałam – Martę Sygulską oraz Karolina Głogowska. Dziewczyny, gratuluję i proszę o kontakt mailowy 🙂

 
Inspiracje/ Lajf i stajl

Prezentownik #1 – dla fanów Harry’ego Pottera

Idą święta, a jak wiadomo święta to karp, choinka i PREZENTY. Przygotowałam dla Was kilka prezentowników, a w pierwszym z nich znajdziecie propozycje prezentów, które mogłyby ucieszyć fana Harry’ego Pottera. Moim osobistym hitem jest m.in. kolorowanka i bransoletka ze złotym zniczem. Prezenty podzieliłam na 3 kategorie: książki i filmy, odzież i dodatki oraz biżuteria. Mam nadzieję, że coś z tych rzeczy wpadnie Wam w oko.

Książki i filmy

Untitled design (49)

  1. Pełna kolekcja Harry’ego na DVD
  2. Książka do kolorowania
  3. Trójwymiarowa makieta Hogwartu
  4. Sześć najważniejszych scen z Kamienia Filozoficznego, przedstawione w trójwymiarze
  5. Przewodnik po Hogwarcie dla mugoli
  6. Zbiór listów czytelników Harry’ego Pottera

Odzież i dodatki

Untitled design (50)

  1. Koszulka Always
  2. Torebka kopertówka
  3. Torba na zakupy
  4. Bluza Potterhead
  5. Czapka Ravenclaw

Biżuteria

Untitled design (51)

  1. Breloczek Insygnia Śmierci
  2. Bransoletka (złoty znicz)
  3. Bransoletka (insygnia śmierci)
  4. Medalion z łańcuszkiem
  5. Bransoletka 

Przepisy inspirowane HP:

Paszteciki dyniowe (wersja wytrawna)

Paszteciki dyniowe (wersja słodka)

Piwo kremowe

Muffiny w eliksirem słodkiego snu

Sok dyniowy

 
Babskie sprawy/ Blogowanie/ Lajf i stajl

„Jestem gruba, mam dość życia”

Spasiona, słoń, spuchnięta, nadmuchana, baleron, gruba berta, maciora, spaślak, wieloryb, waleń, morświn, świnia

Miesiąc temu poprosiłam, aby dziewczyny, które należą do mojej fejsbukowej grupy motywacyjnej wypełniły krótką ankietę. Do stworzenia tej ankiety „zainspirowały” mnie hasła poprzez które można trafić do mnie z Google. Oprócz standardowych typu „kremowe piwo” i „kuchnia filmowa”, których co miesiąc w statystykach jest pełno, od dawna widzę jak wiele osób trafia do mnie poprzez bardzo przykre zwroty.

dogrubej

To jest właściwie tylko niewielka część, ale najgorsze z nich typu „mam dość życia, jestem gruba” powtarzają się miesięcznie kilka, czasami kilkanaście razy. Ankieta miała określić czy kobiety kiedykolwiek spotkały się z niemiłym zachowaniem ze strony obcych, ale również bliskich osób. Ale także to w jaki sposób siebie postrzegają, czy mają wsparcie w swoich bliskich oraz jak wygląda ich samoakceptacja. Wiele z tych kobiet, napisało w ankiecie, że przez swoją sylwetkę czują się gorsze, myślą, że nic nie osiągną, że są słabe i nieatrakcyjne. Krytyka z jaką podchodzą do siebie jest ogromna. Co ma zrobić słaba psychicznie osoba, która tak źle o sobie myśli, a jeszcze do tego spotyka się z krytyką otoczenia? Zwroty, które znajdują się na samym początku tego postu, to również odpowiedzi ankiety. To określenia jakimi kiedykolwiek zostały nazwane. Grube osoby codziennie spotykają się z nienawiścią. Standardem jest nazwanie kogoś tłustą świnią czy obleśnym spaślakiem.

Dlaczego inność jest tak kontrowersyjna? 

Media stale pokazują, że ciało jest walutą. Ciało jest towarem, które musi być jak najlepszej jakości, aby mogło przynieść jak największy zysk. Od dziecka wbija się małym dziewczynkom do głowy, że muszą być szczupłe i zgrabne, bo jeśli tylko będą odstawać od większości, to automatycznie ich wartość się obniży.

Życiem kierują skrajności, nienawiść i zazdrość. Ja nienawidzę jednej rzeczy – tego, że zamiast wyciągnięcia ręki czasami wolimy podstawić komuś nogę. 

Widzicie u góry hasło „co zrobić, gdy jest się grubym i chce się, żeby ktoś Ci pomógł”? Dlaczego widząc swoją grubą koleżankę wolisz pomyśleć o niej „spaślak”, zamiast zaproponować jej wspólny trening? Przecież wzajemna pomoc jest taka prosta. To drobiazg, a dla kogoś może być zalążkiem motywacji. Małą iskrą, która spowoduje wzrost pewności siebie.

Moje ciało zawsze było dla mnie strasznym problemem. Nigdy nie wiedziałam jak mam z tym walczyć. W gimnazjum nienawidziłam siebie. Ciągle oglądałam się w lustrze, myślałam o swoim grubym brzuchu i ramionach. Nienawidziłam nosić bluzek z krótkim rękawkiem, bluzek na ramiączkach nie nosiłam nigdy. Zawsze marzyłam o tym, żeby ubrać sukienkę z odkrytymi ramionami. Wiele razy spotkałam się z przykrymi komentarzami dotyczącymi mojej wagi, wiele razy płakałam i myślałam o tym dlaczego ludzie potrafią być tacy podli. A teraz siedzę i myślę, jaki ze mnie badass i jak silna stałam się na przełomie kilku lat. Jak wiele kosztowało mnie to, żeby choć w małym procencie zacząć siebie akceptować i nie patrzeć na swoje odbicie z nienawiścią, a przede wszystkim jak zacząć odbijać nienawiść, z którą się spotykałam.  Teraz nikt nie jest w stanie zdołować mnie na tyle, żebym jeszcze kiedykolwiek pomyślała o sobie „faktycznie wyglądasz jak spasiona świnia”. To czego chcę w tym momencie, to dojść do tego etapu, w którym będę zadowolona ze swojego ciała. Bycie „zadowolonym” nie równa się dla mnie z „akceptowaniem”, a „akceptacja” nie równa się z „pogodzeniem się”.

Wiem, że liczy się to jaki człowiek jest, a nie to jak wygląda, skąd pochodzi, jakiej jest orientacji i jaki ma kolor skóry. Ludzie powinni być oceniani tylko i wyłącznie przez ich czyny i słowa. Cała reszta nie ma znaczenia.

Nie sądzę, aby mój wpis trafił do serca jakiegoś hejtera, ale wiem, że wśród Was jest wiele kobiet, które mają duży problem z akceptacją siebie.  Nie ma cudów, nic nie przychodzi samo. Trzeba nad sobą pracować, zarówno zewnętrznie i wewnętrznie. Akceptacja nie jest tym co możesz nabyć z dnia na dzień, ale nie pozwalajcie siebie obrażać. Reagujcie na hejt, podłe i obraźliwe komentarze. Po prostu nie dajcie się. Pokażcie, że nikt nie może i nie powinien Wami pomiatać.

CSTH

Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie kampania #StopMowieNienawiści.

 
DIY/ Geek Girl

DIY: poduszka donut/pączek z dziurką

Jeśli śledzicie moje konto na Instagramie, to wiecie, że zakochałam się w donutach. Te kolorowe pączki z dziurką są śliczne i bardzo przepadam za ich wyglądem (smakiem też, nie da się ukryć). Jeden taki donut wraz z lukrem i posypką zawiera ogromną ilość kalorii, ale who cares? Raz na jakiś czas nie zaszkodzi… Jednak, aby „zjeść ciastko i mieć ciastko” postanowiłam stworzyć donutową poduszkę. Jedyny jej mankament – nie jest jadalna. Czas tworzenia takiej poduszki – około 4-5 odcinków „Prawa Agaty”.

Continue Reading…

 
DIY/ Dziecko/ Geek Girl

DIY #1 – Urodzinowy namiot

Mniej więcej od roku Tymek szaleje za grą Minecraft. Zaczęło się od oglądania filmików SKKF’a na YT, później kupiliśmy mu grę na PC, a aktualnie najczęściej gramy na PS4. Jest to świetna gra, która pozwala na tworzenie różnych złożonych konstrukcji. W zależności od tego jaki tryb gry wybierzesz, możesz po prostu budować mając dostępną nieskończoną ilość materiałów, albo możesz zbierać je sam i dodatkowo bronić się przed różnymi potworami. O grze pewnie napiszę innym razem, a dziś krótki „przepis” jak zrobić urodzinowy namiot, który można stylizować w dowolny sposób, w zależności od potrzeb.

Continue Reading…

 
Inspiracje

Propozycje świątecznych prezentów + KONKURS

Dziś mam dla Was kolejny wpis z inspiracjami na świąteczne prezenty. We współpracy ze sklepem Merlin.pl przygotowałam propozycje w stylu trzech filmowych bohaterek ( z czego dwie są całkiem realnymi postaciami). Wybrałam Bridget Jones, Julię Child, oraz Fridę Kahlo. Jeśli znacie osoby, które identyfikują się z tymi kobietami, lubią je, lub chciałyby mieć jakiś gadżet z nimi związany, to ten wpis jest zdecydowanie dla Was! Warto przeczytać cały wpis, bo na jego końcu czeka konkurs.

Continue Reading…

 
Blogowanie

Kulinarna piątka, czyli moje ulubione blogi kulinarne, część I

Blogosfera pełna jest niesamowitych miejsc. Prowadzą je osoby ciekawe, pełne pasji i inspirujące do działania w kuchni. Gdy ja zaczynałam gotować tak „na serio”, to podczas moich pierwszych prób w kuchni towarzyszyła mi Kwestia Smaku. Później również inne blogi, a finalnie postanowiłam założyć swój własny. Jednak to, że teraz sama prowadzę bloga nie oznacza, że przestałam czytać inne. Pomyślałam, że podzielę się z Wami linkami do moich ulubionych blogów kulinarnych. Takich, na które zaglądam, aby znaleźć coś inspirującego, popatrzeć na ładne zdjęcia, poczytać ciekawe historie, czy po prostu, aby skorzystać z jakiegoś przepisu. Zatem zapraszam na pierwszą część moich ulubionych blogów kulinarnych. Mam nadzieję, że KULINARNA PIĄTKA będzie dla Was inspiracją.

Continue Reading…

 
Blogowanie

Nowy-stary blog

„Słowo się rzekło, kobyła u płotu”

Jesteśmy! Ja i moja nowa blogowa przestrzeń. Nosiłam się z tym od prawie roku. Chodziłam z kąta w kąt i nie wiedziałam od czego zacząć. Wiadomo – najlepiej od początku. Trudno jednak zaczynać coś od początku, kiedy jest się już w środku CZEGOŚ. Tym CZYMŚ było oczywiście From movie to the kitchen. Czasami trzeba sentymenty odstawić na bok i aby się nie cofać trzeba postawić wszystko na jedną kartę. Zrobić jeden krok do przodu, a potem dwa do tyłu, ale tylko po to, aby  nabrać rozpędu.

Continue Reading…

 
Blogowanie/ Na co dzień

Bądź kreatywny

Jakiś czas temu zapowiedziałam Wam blogowe zmiany. Otóż informuję, że nadchodzą one wielkimi krokami. Przenoszę treści, mam już nowe logo, znalazłam ładny szablon, planuję i projektuję moją nową blogową przestrzeń.

Ostatnie dni spędzam na kreatywnym myśleniu i wyciąganiu z siebie rzeczy i umiejętności, które kiedyś sprawiały mi przyjemność. Jestem fanką ładnych obrazków i literek. Lubię słowa, poezję, piosenki. Lubię ładne rzeczy kolory, kształty i wszystko co w jakiś sposób może mnie wyrazić.

Continue Reading…

 
Blogowanie/ Życie

Dobre zmiany są dobre


„Odwaga nie polega na nie odczuwaniu strachu, lecz na uznaniu, że coś jest ważniejsze niż lęk.”

 
Niedługo mijają trzy lata odkąd założyłam From movie to the kitchen. Jest to miejsce, w którym zaczęła się cała historia mojego blogowania. „Historia” wskazuje, że jest to coś przeszłego, coś co już przeminęło. Poniekąd to prawda, bo tak jak jest teraz, niedługo nie będzie już nigdy. 

Continue Reading…

 
Blogowanie

Mam do Ciebie kilka pytań…

Po ponad dwóch latach prowadzenia tego bloga pomyślałam, że warto określić pewien konkretny kierunek i wprowadzić małe zmiany. Nie będzie to nic drastycznego, a już na pewno nie zmieni się nic w kwestii filmowych przepisów, ale muszę sobie wszystko dobrze poukładać dlatego też chciałabym prosić Was o wypełnienie tej ankiety. Zawiera ona 10 pytań, ostatnie pytanie jest otwarte i można w nim zawrzeć całą osobistą opinię o blogu. Nie ukrywam, że Wasze zdanie i opinia są dla mnie bardzo ważne, dlatego próbuję przed zmianami wybadać teren 😉
 

Continue Reading…

 
Blogowanie/ Relacje

Kominki, rankingi, złoto, dolary…

Wczoraj opublikowany został ranking najbardziej wpływowych blogerów roku 2013. Stworzył go nikt inny jak ten, którego nazywają królem blogerów – Tomek Tomczyk vel KOMINEK.
 
Ranking jest subiektywnym, aczkolwiek popartym odpowiednimi argumentami i stworzonym przy pomocy właściwego algorytmu zbiorem blogerów, którzy krótko mówiąc odwalają kawał dobrej roboty. Jak to zwykle bywa, narobiło się też sporo szumu. Internet podzielił się na kilka grup. Reakcje na ranking były różne…
zawiedziony – rozgoryczony
zawiedziony – wkurzony
zawiedziony – zasmucony
+100 do lansu
szczyty euforii

Tak całkiem na poważnie. Szczerze mówiąc, daleka jestem od oceniania kogokolwiek, wiele razy nauczyłam się, że czasami lepiej ugryźć się w język niż kogoś wyśmiać, czy obrazić. Jestem bardzo powściągliwa i mam nadzieję, że to widać. Czasami mam też ochotę spakować walizkę i wynieść się do innego Internetu. Niestety takiego nie ma, a może to i lepiej, bo przynajmniej mogę poćwiczyć charakter. Zła część mojej osobowości chce wyciągnąć młotek i po prostu walnąć kilka osób po głowie, tak profilaktycznie dla opamiętania, ale wtedy zazwyczaj przypominam sobie cytat, że „głupota nie zawsze czyni złym, ale złość zawsze czyni głupim”.

I dodam jeszcze to. Pisałam już wielokrotnie, że ten rok był dla mnie cudownym rokiem. Osiągnęłam więcej, niż wydawało mi się, że mogę, a teraz mi mało. I chcę więcej. I dla siebie i dla Was, bo przecież jak mogłabym blogować do lustra? Czytelnicy to mój napęd do tworzenia. I satysfakcja, że potrafię zrobić dużo i dobrze. I dlatego w tym roku będę się starać jeszcze bardziej.
Czy cieszę się, że znalazłam się w tym rankingu? Jasne, że tak. Ja bardzo lubię być doceniania, to daje mi motywację. Od razu zaczynam wierzyć w swoje możliwości. Doceniam i kocham to co ze sobą niesie życie. Wszystko bez wyjątku. Te złe rzeczy, z których wyciągam wnioski i te dobre, które dają kopa. I podziwiam wszystkich ludzi, których poznałam dzięki temu, że zaczęłam blogować. Każdy kto daje z siebie 100%, ciężko pracując, ale jednocześnie ciesząc się tym co robi jest w moim osobistym rankingu numerem jeden.
DZIĘKUJĘ. DOBRANOC.